Nowe recenzje
· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz· ZŁY WPŁYW, Campbell Ramsey, Wydawnictwo Replika, recenzent: Majewski Janusz· TUNEL, Braver Gary, Wydawnictwo Replika, recenzent: Kwiatkowska Anita· OSTATNIA NOC JEJ ŻYCIA, Jennings Maureen, Oficynka, recenzent: Cichowlas Robert· KRÓLESTWO SPOKOJU, Ketchum Jack, Wydawnictwo Replika, recenzent: Majewski Janusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 42 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 | V OGÓLNOPOLSKI KONKURS NA AUTORSKĄ KSIĄŻKĘ LITERACKĄ- ŚWIDNICA 2012 |
 | DACH w lutym |
 | wizja śmierci w romantyzmie |
 | Konkurs Małych Form Prozatorskich Wrzenie VI |
 | Cytat z Forum |
 | Szymborska |
 | Harosław Jaszek: jeśli zwycięży wolność słowa… |
 | WISŁAWA sZYMBORSKA NIE ŻYJE |
 | RIP |
 | TAJNE KOMPLETY - NAJPIĘKNIEJSZA KSIĘGARNIA - GŁOSUJ |
 | Styczniowy DACH |
 | Krzysztof Gąsiorowski nie żyje. |
 | Niektórzy lubia poezję |
 | Palahniuk versus Zafon |
 | Podsumowanie 20011 roku w Księgarni Tajne Komplety |
 | Tren pt. Grab-Ula mówi o pieszczotach Orszulki na łonie przyrody. |
 | Współczesna poezja |
 | Co zrobić, żeby pierwsze rozdziały pisanej przeze mnie nie były nudne? |
 | Pierwsze zdanie! |
 | Wielowątkowość |
 | Czarny Kot |
 | CHOIŃCZYK-ŚWIĄTECZNA GRA DEKADY! |
 | 3 lata slamu w Od Nowie |
 | MAGAZYN CEGŁA 21 nr do zjedzenia na 6 opłatkach wigilijnych |
 | Moje konto w FL. |
 | Spotkanie poetyckie |
 |
Liryka: KOSZ *
Wysłano dnia 14-09-2002 o godz. 13:14:25
Autor: sybilla
Ukradli mi mój kosz na śmieci
A były tam stare skórki od bananów
I trzy puste puszki po coli
Ukradli mi kosz
Pełen mojej przeszłości
Choć niepełny jeszcze ogryzkami
Gruszek i przyjaźni
Zabrał mi ktoś
Sprzed mojego domu kosz
A przecież mieli go wywieźć
Dopiero za dwa tygodnie
Za to przecież płacę
Sześć złotych miesięcznie
Ukradli kosz
Gdzie teraz wrzucać będę
Stare ochoty
Zepsute zegarki
Pudełka po czekoladkach
Reklamówki pełne
Niepoprawnych myśli
Warszawa, 23.VII.2002r.
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: KOSZ /wiersz o koszu bezczelnie skradzionym/ * przez sybilla dnia 14-09-2002 o godz. 13:49:13 | | nie masz racji. wiersz ten napisałam, gdy byłam na wakacjach w warszawie i służby miejski długo nie wywoziły kosz spod naszego domu. Był już pełny, a pewnego dnia zniknął. |
Re: KOSZ /wiersz o koszu bezczelnie skradzionym/ * przez fircyk dnia 14-09-2002 o godz. 14:05:33 http://www.leonid-andriejew.com.pl/ | | Trochę się spóźniłem.W poprzednim komentarzu nie dodałem,że jest lepszy od tego o piecu. |
Re: KOSZ /wiersz o koszu bezczelnie skradzionym/ * przez sybilla dnia 14-09-2002 o godz. 16:01:24 | Po 1: „Kosz" napisałam podczas pobytu w Warszawie, gdzie blisko miejsca mojego pobytu (mieszkałam na Starej Ochocie)stał zapełniony kosz, którego służby miejski nie wywiozły. Po jakimś czasie jednak kosz zniknął i więcej się nie pojawił. Żartowałam na ten temat z moim bratem i tak pojawił się wiersz...To się nazywa poetyckie opisywanie rzeczywistości pod wpływem impulsu zdarzenia.
Po 2: U Białoszewskiego nie ma mowy o kradzieży pieca, lecz o jego zabraniu i szarej nagiej jamie
Po 3: Mam nadzieję, że żadnemu innemu pisarzowi ani poecie nigdy nie zdarzy się użyć w swoim utworze zwrotu podobnego do użytego wcześniej przez kogoś innego, a to nie jest łatwe...nawet dla najlepszych!
P.S. I proszę bez ironicznych uwag (ostatni komentarz-ten o spóźnieniu |
Ale Pani Szanowna drażliwa przez Lukasz_Stadnicki dnia 14-09-2002 o godz. 16:36:11 http://www.portalliteracki.pl | | Ale Szanowna Pani drażliwa. A fircyk chciał być miły. Polecam mu jednak głębszą lekturę Białoszewskiego, którego jak nie lubię tak nie lubię, ale żeby go tak potraktować to już przesada. |
Re: Ale Pani Szanowna drażliwa przez fircyk dnia 14-09-2002 o godz. 19:22:54 http://www.leonid-andriejew.com.pl/ | | Już Panience nie bedę pisał ponieważ w pierwszym komentarzu nie zdążyłem dopisać drugiej części.A wolno mieć własne zdanie i nie chodzi tu o traktowanie i nie o miłość do Panienki,ale tak uważam-czy mogę mieć jakieś uważanie odnośnie wiersza Panienki? |
Fircyk pytał retorycznie przez Lukasz_Stadnicki dnia 14-09-2002 o godz. 16:33:58 http://www.portalliteracki.pl | | Fircyk pytał retorycznie, bowiem ma rację i tyle. I nie tylko jemu przypomina. Mnie również. To minus tego wiersza. Nie ma znaczenia czy autor popełnia plagiat świadomie czy nie (choć wiersz nie jest oczywiście plagiatem, chodzi mi jedynie o uchwycenie istoty rzeczy) - plagiat jest plagiatem. Ale podobała mi się konsekwencja w ujęciu tematu, może nazbyt to wszystko proste i przejrzyste, ale posiada pewną siłę. |
Re: Fircyk pytał retorycznie przez fircyk dnia 14-09-2002 o godz. 19:29:23 http://www.leonid-andriejew.com.pl/ | | Nie wiedziałem tylko o wycieczce do stolicy i gdzie Panienka zamieszkuje i tyle na tę chwilę-czoła chylę i pozdrawiam. |
|
|
Re: KOSZ /wiersz o koszu bezczelnie skradzionym/ * przez nomis dnia 15-05-2004 o godz. 20:53:02 | | Po tych "sześciu złotych" to się chyba sam Białoszewski w trumience kręci - nie wiem tylko, czy ze śmiechu. |
|
|
Re: KOSZ /wiersz o koszu bezczelnie skradzionym/ * przez nomis dnia 15-05-2004 o godz. 20:53:02 | | Po tych "sześciu złotych" to się chyba sam Białoszewski w trumience kręci - nie wiem tylko, czy ze śmiechu. |
|
|
Re: KOSZ /wiersz o koszu bezczelnie skradzionym/ * przez Herezja dnia 26-03-2010 o godz. 22:19:15 | A W jakim mieście i jakiej firmie płacisz za ten kosz?
Pytam serio, bo każda fikcja literacka powinna mieć jakieś swoje granice ;) |
Re: KOSZ /wiersz o koszu bezczelnie skradzionym/ * przez okonek dnia 04-01-2011 o godz. 19:03:31 | | A jakie granice i niby kto je wyznacza. - moralność jest jedyną by nie przekroczyć - fikcja jest kołem które nie ma końca, ja swoje wspomnienia mam zakopane pod Jabłonią i co rusz dodaje nowe. |
|
|
Re: KOSZ /wiersz o koszu bezczelnie skradzionym/ * przez okonek dnia 04-01-2011 o godz. 18:59:04 | Kup nowy,- ukryjesz w nim swoje tęsknoty za starym.
Myślę, że bardzo ważne jest to co było, kiedy człowiek ma wspomnienia, lub też pamiętnik typu kosz,- bo wartość człowieka jest wyższa. |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|