Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 43 gość(ci) i 3 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Liryka: PLECAK /wiersz/ *
Wysłano dnia 02-12-2005 o godz. 20:39:41
Autor: mia
Tadźce
Podróżni niecierpliwie ściskają walizki.
On nie ma nic. Jego bagaż jest tam.
Posiwiały, w wojskowej kurtce - czeka.
Pociąg do Zamościa nigdy się nie spóźnia.
Przyjeżdża, odjeżdża - zawsze odjeżdża
bez niego. On tylko dotyka swojego
wagonu. Potem wraca do siebie. Jutro tu przyjdzie, o tej samej porze.
Zawiozłabym go tam, ale mówi
że nie chce jechać do miasta, którego
już nie ma. Tam jest inne miasto.
I nie miałbym po co wychodzić z domu.
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: PLECAK /wiersz/ * przez sadzafffka dnia 03-12-2005 o godz. 17:14:06 | rozwija się po przeczytaniu. daje do namysłu. dobra oszczędna forma.
pozdrawiam |
|
|
Re: PLECAK /wiersz/ * przez wskocz dnia 03-12-2005 o godz. 17:01:22 | Ha. Nie wiem co powiedzieć. Coś mi się w tym wierszu spodobało, bo ciągle chodzi mi po głowie. Może ten motyw rodem z opowiadań Grabińskiego (jest takie jedno o facecie, który zupęłnie jak w twoim wierszu, codziennie siedzi w dworcowej poczekalni i nigdy nie może się odważyć, by wsiąść do pociągu).
Pozdrawiam |
|
|
Re: PLECAK /wiersz/ * przez JacAr dnia 03-12-2005 o godz. 09:04:32 http://www.maddogowo.pl | A ja się czuję Sokratejsko.
Wiem, że nic nie wiem i zadziwiają mnie komentarze.
Zadziwia mnie gwiazdka, zadziwia mnie, że subtelne akcenty umykają mojej uwadze.
To najlepszy dowód, że nie mam pojecia o poezji.
Cienki jestem. Heh.
Podróżni niecierpliwie ściskają walizki.
On nie ma nic. Jego bagaż jest tam.
Sorry. Pomijam już zrozumiałe, ale dla mnie delikatnie śmieszne niecierpliwe ściskanie walizek, to zakończenie - jego bagaż jest tam, brzmi jak mrugnięcie okiem. Do tych, co wiedzą, a mnie się to tam bardzo nie podoba, bo pozwala na nadinterpretację tylko. Co to za "tam"?
Posiwiały, w wojskowej kurtce - czeka.
Pociąg do Zamościa nigdy się nie spóźnia.
Przyjeżdża, odjeżdża - zawsze odjeżdża
bez niego. On tylko dotyka swojego
wagonu. Potem wraca do siebie.
Czeka, chociaż pociąg nigdy się nie spóźnia. Odjeżdża - zawsze odjeżdża bez niego. No ja przepraszam! Jak dla mnie to tak na siłę, że aua. Dotyka swojego wagonu. Znaczy co - tego na który nie ma biletu? Czy tego swojego ulubionego, który zawsze przyjeżdża - odjeżdża (bez niego) razem z pociągiem do Zamościa. Dotyka wagonu! Dotyka wagonu... No nie wiem, ja podobno mało empatyczny jestem, ale jakoś ta pociągofilia mnie nie rusza.
Jutro tu przyjdzie, o tej samej porze.
Zawiozłabym go tam, ale mówi
że nie chce jechać do miasta, którego
już nie ma. Tam jest inne miasto.
I nie miałbym po co wychodzić z domu.
No tu to już jak dla mnie totalne pomieszanie z poplątaniem. Dokąd zawiozłabym, kto zawiozłabym, jakiego miasta nie ma? Na dworzec bym zawiozła? Żeby podotykał wagon? A zbitka "ale, że, którego" aż boli.
Banał w stylu "Tam jest inne miasto" aż mnie skręca, po stwierdzeniu że tamtego miasta już nie ma.
Jak już wspominałem, ja tam się nie znam - dla mnie, jeśli ktoś widzi w tym wierszu jakąś głębię, subtelność itd., etc - musi być zaiste 100 razy bardziej wrażliwy i znać się na poezji (niż ja).
Proponuję dodać drugą gwiazdkę.
JacAr
PS. Wsiąść do pociągu byle jakiego...
|
Re: PLECAK /wiersz/ * przez Anonimus dnia 03-12-2005 o godz. 10:45:01 | Wyobraź sobie, że zgadzam się absolutnie z paroma sprawami, o których wyżej napisałeś. Nie ze wszystkimi, rzecz jasna. Zatem polemika jest zbędna. Dzięki za komentarz - jest bardzo przejrzysty. Nawet nie wiesz - jak bardzo.
mirka |
|
|
Re: PLECAK /wiersz/ * przez bunder dnia 03-12-2005 o godz. 00:13:47 | | Oj ale mam problem –bo mnie ten wiersz zupełnie nie poruszył. Niby jest taki jak lubię historyjkowy jak migawka z życia. A jednak nic mnie nie przyciągnęło nie zaintrygowało. Obrazy są matowe rytm poharatany. Pojawia się zaczątek rymu –bez niego- -swojego- zniszczony zaraz słowem –wagony-. Po co się pojawił czemu został zniszczony? Przykro mi Mija. Ten wiersz jest dla mnie jak idea, która nie doczekała się materializacji. B |
Re: PLECAK /wiersz/ * przez mia dnia 03-12-2005 o godz. 00:20:39 | | cześć bunder! |
Re: PLECAK /wiersz/ * przez bunder dnia 03-12-2005 o godz. 00:47:33 | | No Mireczko nie odprawiaj mnie tak z kwitkiem. Dałem wyraz swoim wrażeniom ale ciekawią mnie Twoje racje, nie po to napisałem żeby zareklamować odmienny pogląd ale żeby czegoś się dowiedzieć. Chyba, że nie masz ochoty na wyjaśnienia. Pozdrawiam B |
Re: PLECAK /wiersz/ * przez Anonimus dnia 03-12-2005 o godz. 00:54:22 | Ok:)
Rym nie zostal zniszczony, bo go mialo nie być, się zdarzył.
Historia może Cię nie poruszyć, zdarza się i szanuję prawo do wyrażania niezależnych opinii, bez względu na to, czy je podzielam.
Wierzę, ze mół Cię tekst nie poruszyć. Każdy ma w różnych miejcach zamocowany "silniczek" i to sprawa odrębnej "fizjologii poetyckiej" w tym wypadku. Cóz moge powiedzieć - moim zdaniem - idea, pomysł - został zrealizowany w 100%. To, co chciałam przekazać, przekazałam. Inną sprawą natomiast jest - jak to zrobiłam i na ile mi to wyszło. W moim przekonaniu - nie zgrzyta w teście nic, ale wiesz - inne jest czytanie Autorki.
pozdrawiam - mirka
|
Re: PLECAK /wiersz/ * przez bunder dnia 03-12-2005 o godz. 11:47:37 | | Dziękuję, pozdrawiam B |
|
|
Re: PLECAK /wiersz/ * przez hewka dnia 02-12-2005 o godz. 22:55:02 | Znam to uczucie,Dzieki Mira,
pozdrawiam :)e |
|
|
Re: PLECAK /wiersz/ * przez Bojan dnia 02-12-2005 o godz. 22:55:08 | | A ja z uporem maniaka znowu pod tekstem Mii się powtarzam: to jest bardzo piękna mini-proza poetycka, bardzo poetycka. I nie dlatego,że to znowu jest tekst autorstwa tej samej Poetki - po prostu kilka ostatnich jej tekstów tak właśnie odbieram. |
|
|
Re: PLECAK /wiersz/ * przez anngoya dnia 02-12-2005 o godz. 22:22:25 http://www.literaci.eu/ | Swietny wiersz, chyba ostatnio najlepszy Mii wiersz.
Gratuluję i myślę, że warto doczerwienić ten wiersz.
Warsztatotowo - bardzo dopracowany, wiersz o samotności. Próba powrotu do miejsc, których nie ma. O dziwo, chyba ostatnio chodzimy podobnymi ścieżkami... Bo wiersz zabieram ze sobą. Gratuluję.
ANN |
Re: PLECAK /wiersz/ * przez Bairam dnia 03-12-2005 o godz. 13:05:01 | Zgadzam się z Anngoyą, to wiersz o samotności. Próba powrotu do miejsc, których nie ma. Dodam - niemożliwość powrotu jest tu sprawą kluczową.
Taki właśnie bardzo do mnie trafia. Wzrusza, rodzi zadumę i emocjonalny bunt, że tak bywa.
Mam też osobiste skojarzenia z formą imienia Tadźka :)
|
Re: PLECAK /wiersz/ * przez mia dnia 03-12-2005 o godz. 14:53:14 | Tadżka to stary partyzant, wspaniały pisarz. A jak klnie!! Kocham go.
:) |
|
|
Re: PLECAK /wiersz/ * przez Justyn dnia 02-12-2005 o godz. 21:52:33 | | Kapitalny wiersz! Może tak bardzo do mnie przemawia, bo zauważam w nim coś znajomego. Rekwizyty są bardzo subtelne, poruszają jednak doglębnie. Może tylko ja tak mam, ale mimo wszystko proszę o zaczerwienienie za wyjątkową wyrazistość. |
Re: PLECAK /wiersz/ * przez Anonimus dnia 06-02-2008 o godz. 18:59:13 | | A mnie czegoś w tym wierszu brakuje... Forma dobra, jednak cała sytuacja wydaje się trochę niedokończona, jak dla mnie nawet te szczegóły nie wykorzystują swojego potencjału. Jednak wiersz dobry, a może nawet lepiej:) |
|
|
Re: PLECAK /wiersz/ * przez dream-a-little-dream dnia 17-08-2008 o godz. 01:29:12 | | refleksyjny, to na pewno:) jedyna myśl jaka chodzi mi po głowie, po przeczytaniu, to "ból" utracenia czegoś na zawsze, kiedy nie można się z tym pogodzić. DOBRY przez duże D :) |
|
|
Re: PLECAK /wiersz/ * przez PatrycjaN dnia 24-11-2011 o godz. 22:35:15 | | Szczególnie ostatnie wersy dają człowiekowi wiele do namysłu. Wiersz wiele przekazuję, gratuluję dotarcia do ludzkich serc. Zapraszam do mnie. Jestem nową, młodą osobą, która pragnie pokazać kawałek swej duszy :) Pozdrawiam! |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|