Poezja i proza - Portal Literacki  



Nowe recenzje


· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz
· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz
· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona
· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina
· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz

[ RECENZJE ]

Online

Aktualnie jest 47 gość(ci) i 3 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Epika: HRABIA i PAN VOLLSTOPFEN *
Wysłano dnia 14-01-2003 o godz. 10:16:49
Autor: hathayoga

*

Gorące słońca znów świecą nad moją głową. Skóra skwierczy, usta pieką, gardło suche, a w zębach chrzęści piasek - ręce opadają i nic chyba nie da się już zrobić.
Tak więc codziennie przed pójściem spać modle się do Miłościwego Jezusowego Serca o szybką śmierć, najlepiej w trakcie snu, rozwiązanie najlepsze, najmilsze, najwspanialsze...
Tylko Jezus nie słucha.
Modle się też do Ojca Niebieskiego:
Wieczny odpoczynek racz mi dać Panie
A światłość wiekuista niechaj mi świeci
I tak dopóki nie usnę. Wtedy wydaje się, że umarłem, ale tylko przez chwilę.
Pewnie za dużo nagrzeszyłem i ani Jezus ani Pan w Niebiosach nie chcą wysłuchać małej prośby.
Nic to! Paciorek śmierci będę odmawiać dalej, może w końcu zostanę wysłuchany, grzechy odpuszczone a życie zabrane.
Wieczny odpoczynek racz mi dać Panie
A światłość wiekuista niechaj mi świeci
...a Pan Diabeł mówi dobranoc. Potem siada dyskretnie na brzegu łóżka i szepcze mi koszmary do ucha. Miesza sen z życiem nocą, życie ze snem za dnia, tak że potem ciężko się połapać. Oj Panie Diable wiem – lubisz mnie niemiłosiernie jak każde ze swych dzieci, ale ze mną nie tak łatwo powiadam! Zobaczysz, że jeszcze mnie wezmą tam na górę, gdzie Miłościwe Jezusowe Serce bije ciepłym blaskiem.
...a Pan Diabeł mówi – Dobranoc synku, tylko pamiętaj kiedy zobaczysz Światło odwróć się i idź w drugą stronę – głaszcze po główce i dodaje – dobranoc!

*


HRABIA: Ten obraz powstał po to aby uświadomić panu konieczność zamordowania pańskiej żony
PAN VOLLSTOPFEN: Co?! Moja żona nie żyje?!
HRABIA: Tak proszę pana! Pańska żona NIE ŻYJE! Została zamordowana z zimną krwią! Ale...
PAN VOLLSTOPFEN: Ale?! Ale co, do cholery?!
HRABIA: Ale to było konieczne. I aby to panu uświadomić powstał właśnie Ten obraz. Niech pan tylko spojrzy... dalej Janie odsłoń panu obraz!
PAN VOLLSTOPFEN: Ależ to okropne!
HRABIA: Nie podoba się panu? No tak... Każę bezzwłocznie ściąć artystę!!!
PAN VOLLSTOPFEN: Ależ wręcz przeciwnie – jestem zachwycony.
HRABIA: To dobrze, bo w gruncie rzeczy lubię tego pacykarza.
PAN VOLLSTOPFEN: Nie... nie o to mi chodziło. Obraz rzeczywiście uświadomił mi konieczność zamordowania mojej żony z zimną krwią. To okropne! Dziękuję panie Hrabio.
HRABIA: Cała przyjemność po mojej stronie! Może kawki?
PAN VOLLSTOPFEN: Owszem, z chęcią.
HRABIA: Jan parzy wyśmienitą kawkę... [na stronie] tak naprawdę to Jan nazywa się Franz, ale zmieniłem mu imię bo głupio bym się czuł mówiąc gościom – Franz parzy wyśmienitą kawkę... – rozumie pan [Hrabia puszcza oko do Pana Vollstopfena] – Franz parzy kawkę, Franz kawkę! Hi! Hi!
[Hrabia i Pan Vollstopfen chichoczą przez chwilę]
HRABIA: Janie podajcie nam dwie kawy.
JAN: Wedle życzenia Wasza Miłość.

KURTYNA

*

I znów mamy jesień – czas wzmożonych opadów, braku słońca, pogłębiającej się permanentnej depresji znanej od tak dawna, że przypomina już ciemny stary wełniany koc. W chłodne szare dni szczelnie mnie owija ciemnością i już nie muszę się martwić rzeczywistością.
Otulina.
Skupienie.
Koncentracja.
Introwertyczna mantra.
To jest moja mała śmierć jakich było wiele.

hathayoga@wp.pl
Czytaj
Tekst lubią:

 
Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 0

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować



Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.


Reklama w Portalu Literackim