Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 49 gość(ci) i 2 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Liryka: Ląd i morze /wiersz/ ->*
Wysłano dnia 25-01-2007 o godz. 12:08:09
Autor: izrael
port w nocy rozszerzają się oczka sieci uciekają sny z przegniłych knajp ropne ciała nie interesują lewiatana nie porwie cię do siebie jak nie porwał ławicy ryb snują się młodzi z zegarkami pełnymi piasku rozmawiając o coraz to nowych pęknięciach w przestrzeni stąd aż do łajby drzemiącej na widnokręgu u stołu ludzie z dłońmi pełnymi trumiennych drzazg żony których nikt nie prosi by nie odwracały wzroku za siebie
ten obraz przypomina starej kobiecie o tłustym słońcu nad jej domem o fotografiach w szufladach po które będzie wracać gdy znajdzie się już gdzie trzeba jest teraz słoną cinderellą mija kolejne wydmy na koniec opłukuje zegarek by spokojnie wyciągnąć głowę na nadmorskim straganie ktoś pyta czy może wziąć łuski
tylko na szczęście gruda ziemi opada w dół jak kamień
a ten jest z kolei jak ręce człowieka ktoś zamyka jej oczy może i nadal rysowałaby tęczę na piasku lato 72 tym razem wyznaczając drogę pełny okrąg poruszyła się lekko ziemia zmarli coś zaszeptali zrobili dla niej miejsce na dziwnym cmentarzu jak ten w żarnowcu przy strzelistym kościele teraz przyjdzie tylko czekać na powrót aż morze znów wedrze się w ląd unosząc cię dalej
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez rahl dnia 25-01-2007 o godz. 12:22:26 | | Świetny, wrócę tu jak wrócę do siebie:) |
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez izrael dnia 25-01-2007 o godz. 14:53:48 | to wracaj szybciej do siebie;)
|
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez Janis dnia 25-11-2011 o godz. 04:44:26 | | ....a wiecie? że droga do domu szybsz, łatwiejsza i jaśniejsza, jak wiesz, że masz ten dom? dom-marzenie-spełnienie-dom, ostoja, coś pewnego-stabilnego-co się nigdy nie zawali-dom z marmuru i granitu-dom z piaskowca jak pomnik na cmentarzu? dom z płyty blokowej? dom z drewna? ... żaden z tych domów pewny nie był...jak w bajce o tzrech świnkach i zlym wilku...gdzie jest mój dom? czy mam dom? gdzie on jest? czy mam prawo mieć dom? dom-pewność-stałość...nie tak jak most, pod którym nie ma nic, tylko rzeka i przestrzen, nie tak jak grunt pod nogami, którego nie ma, jak pole uprawne, rola, ziemia piach i proch....Boryna-umarł siejac-symbol wieśniaka, kocham wieś, pola, lasy, łaki, niebo, wiatr, przestrzeń...studnie...plusk wody....jak Murakami....kocham Japonie, wiesz? a Ty dlaczeo mówisz, że kochasz? |
|
|
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez ryszelie dnia 25-01-2007 o godz. 16:58:37 | | "jest port wielki jak świat, co się zwie Amsterdam..." - tak na początek z Brela pociągnę. Bo tego klimatu, przynajmniej z początku, troche tu jest. Imho - troszkę opisowych dłużyzn: "opada w dół jak kamień, a ten jest z kolei jak..." czy "poruszyła się lekko ziemia zmarli coś zaszeptali zrobili dla niej miejsce..." - dla mnie przydałby się krótszy, mocniejszy obraz. Można sobie też chyba darowac kilka rekwizytów takich jak "fotografie w szufladach" czy te "łuski na szczęście". Klimat taki ciekawie noir, smierc taka bliska, zmiana twarzy taka łatwa. Intryguje mnie zabieg z piaskiem w zegarkach - to wypłukiwanie. czy sa ci sami - czy już inni. czy ktoś inny, że to tak łatwo. Albo - wymiana pokoleń, zycie i smierć. Dobra. nie rozgaduję sie. Wciąga mnie. Z szacunkiem - ryszelie. |
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez izrael dnia 25-01-2007 o godz. 18:27:58 | | Co do dłużyzn zgoda, choć myślę, że to buduje klimat i ostatecznie pozwala się skupić na tym, co najważniejsze w tym wierszu..pzdr |
|
|
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez xminutka dnia 25-01-2007 o godz. 17:53:05 | podoba mi się . "słona cinderella"- staruszka, ciekawe... a dlaczego dziwny jest cmentarz w Żarnowcu? |
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez izrael dnia 25-01-2007 o godz. 18:29:14 | | dla mnie był dziwny, tak pamiętam ze swoich wakacji, dziecięce wspomnienie ogromnego i zaniedbanego kościoła i obok cmentarz:)pzdr |
|
|
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez Anonimus dnia 25-01-2007 o godz. 18:08:12 | Po lekturze losowo wybranego wersetu powstały u mnie następujące pytania: -czym różni się opadanie grudy od opadania kamienia? -czym różni się opadanie w dół od innych rodzajów opadania? Z poważaniem Parszywek
|
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez izrael dnia 25-01-2007 o godz. 18:30:45 | proszę sobie odpowiedziedź znaleźć albo w tekście, albo nie wyciągać z kontekstu tych wersów..:)
|
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez Anonimus dnia 25-01-2007 o godz. 18:52:34 | | Parszywek uważa, że czy w kontekście czy bez ten wers jest cośkolwiek kulawy. Parszywek odmawia czytania dalej. |
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez izrael dnia 25-01-2007 o godz. 22:33:08 | | prawo Parszywka |
|
|
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez mictlantecutli dnia 26-01-2007 o godz. 01:58:56 http://www.rcichowlas.blogspot.com | Kolejny świetny wiersz. Mało jest poetów, których poezja chwyta mnie za trzewia. Tu pierwsza zwrotka powaliła mnie na kolana. Pointa konkretnie podkreślona, dająca do myślenia i pozostawiająca poczucie pewnego niepokoju.
Ukłony, pzdr |
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez izrael dnia 26-01-2007 o godz. 02:23:23 | | :)dziękuje |
|
|
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez rahl dnia 26-01-2007 o godz. 09:04:43 | No to wróciłam:) Wiersz budowany z żelazną konsekwencją ( dopracowany - mam wrażenie, że każdy wers na swoim miejscu), z niezwykłym klimatem, niebanalną metaforyką (począwszy od "rozszerzających się oczek sieci") i z ciekawą treścią, która jest wyzwaniem dla wyobraźni czytelnika ( tak sobie myślę o przemijaniu, ludziach których spotkaliśmy, wędrówce i pejzażach co zawsze te same...). Mnie tam się nie dłuży wcale, chętnie poczytałabym jeszcze.
No i łyżka dziegciu na koniec:) "ropne ciała" jakkolwiek pasują tematycznie brzmią obrzydliwie i powalają somnambuliczny klimat pierwszej. Zaznaczam, nie mam pomysłu na zmianę:) |
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez izrael dnia 26-01-2007 o godz. 10:29:25 | | Trudno mi jest ustosunkowywać się do takich komplementów:)więc tylko napiszę "dziękuje", a ustosunkuje się do "ropnych ciał": to miało być obrzydliwe, bo też to wybrzeźe jest jakie jest(nawet nie chodzi o już sam Żarnowiec, bo to akurat w miare czyste okolice.) Napisałem w ten sposób, bo często wracam sobie do "Polski" Kultu, gdzie wiadomo jak jest opisane wybrzeże, przychodził mi też na myśl obraz wybrzeża trochę piosenkowy w prawdzie ,ale mam jakoś taką skłonność do kojarzenia z "Luciollą" Maanamu. Przyznaje się więc do prozaicznych natchnień;)pzdr |
|
|
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez Anonimus dnia 26-01-2007 o godz. 15:30:53 | Co za dużo, to nie zdrowo. A za dożo tu marynistycznych epitetów, gadżetów i innych środków podporządkowanych generowaniu klimatu. Kilka ładnych obrazów, mniej już oryginalnych myśli. Jeśli chodziło o klimat, to wiersz odnosi sukces, ale połowiczny, bo to przeładowanie, o którym mówiłem wcześniej, trochę jednak przeszkadza. Jeśli miała do mnie dotrzeć jakaś pogłębiona prawda, to tak się nie stało. Kiedyś Cocteau porównał aromat opium do zapachów portu i cyrkowej areny, zwracając uwagę na niebanalność tychże i ich przywiązanie do magicznych miejsc. Port bez wątpienia jest takim miejscem, archetypem, głęboko osadzonym w symbolice wielu kultur, jego działanie jest uniwersalne, nie potrzeba mu makijażu łusek, soli, łajb, bo to są notoryjne fakty, rekwizyty portom przypisane. Nawet jeśli historia opowiedziana, lirycznie przecież, w środku tego wiersza nie jest oryginalna, to bez zbędnego sztafażu, przemówiła by silniej. Moim skromnym zdaniem, oczywiście;).
Apokastaza Wylogowany |
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez izrael dnia 26-01-2007 o godz. 15:41:53 | | Przykro mi, że tutaj nie ma takiej ogólnokulturalnej i symbolistycznej wizji, dla mnie port taki jest, opisuje go takim jakim go widziałem. Łuski, sól, łajba, to wszystko ma znaczenie, powstaje tło, wydaje mi się, że raczej jałowe jest wykorzystywanie symboliki w ten spoób o jakim mówisz, jakaś archetypiczność, symbolistą nie jestem i nie będę, ta rzeczywistość ma prawo bytu, o ile jej stałość i pospolitość daje do myślenia, a uciekanie w archetypy bywa zgubne i prowadzi często do niejasności. Co do malowania to już skomenciłem, jednym może się wydawać przeładowane, innym nie. Obraz z I strofy jest sensu stricto "obrazem", od niego jako wspomnienia rozwija się wewnętrzny monolog i tyle. Rozumiem jednak punkt widzenia jaki Pan przedstawił i szanując subiketywne odczucia czytelników..:)pzdr |
|
|
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez chkargas dnia 26-01-2007 o godz. 19:49:44 | Jest tu kilka zaskakujących stwierdzeń: "młodzi z zegarkami pełnymi piasku" "ludzie z dłońmi pełnymi trumiennych drzazg" "o tłustym słońcu nad jej domem" "na koniec opłukuje zegarek" które nie do końca wiem czemu służą, brzmią jednak nieźle, więc nie czepiam się za bardzo. Chybione moim zdaniem: "opada w dół " dopowiedzenie "lato 72" (być może dla autora ma jakieś zanczenie szczególene.
"może i nadal rysowałaby tęczę na piasku" jakjoś nie widzę tego obrazu :-( Tym nie mniej wiersz w całości zaciekawia i jakoś nie rażą mi tzw. dłużyzny na które zwrócono uwagę. Jak dla mnie wiersz wart jest pełnej gwiazdki, więc kierunkowskaz zbędny.
|
Re: Ląd i morze /wiersz/ ->* przez izrael dnia 26-01-2007 o godz. 23:27:02 | | Co do tego, czego nie rozumiesz, a nie czepiasz się to "tłuste słońce" jest dość częstym motywem, tu było idealne ze względu na dosyć nieciekawie(w sensie estetycznym) skojarzenie. "Młodych ludzi z zegarkami pełnymi piasku"(tu wyobrażałem sobie młodych siedzących na plaży, wiem że się zegarki zazwyczaj zdejmuje, a nie leży z nimi w piasku, ale też jest to metafora zakłóconego czasu). "Ludzie z dłońmi pełnymi trumiennych drzazg"(to rzecz jasna naznaczenie śmiercią), "na koniec opłukuje zegarek"(patrz zegarki pełne piasku). Prawda tej tęczy na piasku teraz już też sobie nie wyobrażam(traktuje ją teraz jak taki lekki surrealizm), choć myślałem o zabiegu -kiedyś w dzieciństwie rysowała linię(półkole), a teraz jej historia zatoczyła krąg. Nie zarysowałem tego do końca, bo też stwierdziłem, że taki koncept mógłby mieć wątpliwą wartość...:)pzdr |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|