Poezja i proza - Portal Literacki  



Nowe recenzje


· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz
· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz
· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona
· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina
· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz

[ RECENZJE ]

Online

Aktualnie jest 49 gość(ci) i 2 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Liryka: Ląd i morze /wiersz/ ->*
Wysłano dnia 25-01-2007 o godz. 12:08:09
Autor: izrael

port
w nocy rozszerzają się oczka sieci
uciekają sny z przegniłych knajp
ropne ciała nie interesują lewiatana
nie porwie cię do siebie
jak nie porwał ławicy ryb
snują się młodzi z zegarkami pełnymi piasku
rozmawiając o coraz to nowych pęknięciach w przestrzeni
stąd aż do łajby drzemiącej na widnokręgu
u stołu ludzie z dłońmi pełnymi trumiennych drzazg
żony których nikt nie prosi
by nie odwracały wzroku za siebie


ten obraz przypomina starej kobiecie
o tłustym słońcu nad jej domem
o fotografiach w szufladach
po które będzie wracać gdy znajdzie się już
gdzie trzeba
jest teraz słoną cinderellą
mija kolejne wydmy
na koniec opłukuje zegarek
by spokojnie wyciągnąć głowę
na nadmorskim straganie

ktoś pyta czy może wziąć łuski
tylko na szczęście

gruda ziemi opada w dół jak kamień
a ten jest z kolei jak ręce człowieka
ktoś zamyka jej oczy
może i nadal rysowałaby tęczę na piasku
lato 72
tym razem wyznaczając drogę
pełny okrąg
poruszyła się lekko ziemia
zmarli coś zaszeptali
zrobili dla niej miejsce na dziwnym cmentarzu
jak ten w żarnowcu przy strzelistym kościele
teraz przyjdzie tylko czekać na powrót
aż morze znów wedrze się w ląd
unosząc cię dalej


Czytaj
Tekst lubią:

 
Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 19 | Szukaj

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Ląd i morze /wiersz/ ->*
przez rahl dnia 25-01-2007 o godz. 12:22:26
Świetny, wrócę tu jak wrócę do siebie:)




Re: Ląd i morze /wiersz/ ->*
przez ryszelie dnia 25-01-2007 o godz. 16:58:37
"jest port wielki jak świat, co się zwie Amsterdam..." - tak na początek z Brela pociągnę. Bo tego klimatu, przynajmniej z początku, troche tu jest. Imho - troszkę opisowych dłużyzn: "opada w dół jak kamień, a ten jest z kolei jak..." czy "poruszyła się lekko ziemia zmarli coś zaszeptali zrobili dla niej miejsce..." - dla mnie przydałby się krótszy, mocniejszy obraz. Można sobie też chyba darowac kilka rekwizytów takich jak "fotografie w szufladach" czy te "łuski na szczęście". Klimat taki ciekawie noir, smierc taka bliska, zmiana twarzy taka łatwa. Intryguje mnie zabieg z piaskiem w zegarkach - to wypłukiwanie. czy sa ci sami - czy już inni. czy ktoś inny, że to tak łatwo. Albo - wymiana pokoleń, zycie i smierć. Dobra. nie rozgaduję sie. Wciąga mnie. Z szacunkiem - ryszelie.



Re: Ląd i morze /wiersz/ ->*
przez xminutka dnia 25-01-2007 o godz. 17:53:05
podoba mi się .
"słona cinderella"- staruszka, ciekawe...
a dlaczego dziwny jest cmentarz w Żarnowcu?



Re: Ląd i morze /wiersz/ ->*
przez Anonimus dnia 25-01-2007 o godz. 18:08:12
Po lekturze losowo wybranego wersetu powstały u mnie następujące pytania:
-czym różni się opadanie grudy od opadania kamienia?
-czym różni się opadanie w dół od innych rodzajów opadania?
Z poważaniem
Parszywek



Re: Ląd i morze /wiersz/ ->*
przez mictlantecutli dnia 26-01-2007 o godz. 01:58:56 http://www.rcichowlas.blogspot.com
Kolejny świetny wiersz. Mało jest poetów, których poezja chwyta mnie za trzewia. Tu pierwsza zwrotka powaliła mnie na kolana. Pointa konkretnie podkreślona, dająca do myślenia i pozostawiająca poczucie pewnego niepokoju.

Ukłony, pzdr



Re: Ląd i morze /wiersz/ ->*
przez rahl dnia 26-01-2007 o godz. 09:04:43
No to wróciłam:) Wiersz budowany z żelazną konsekwencją ( dopracowany - mam wrażenie, że każdy wers na swoim miejscu), z niezwykłym klimatem, niebanalną metaforyką (począwszy od "rozszerzających się oczek sieci") i z ciekawą treścią, która jest wyzwaniem dla wyobraźni czytelnika ( tak sobie myślę o przemijaniu, ludziach których spotkaliśmy, wędrówce i pejzażach co zawsze te same...).
Mnie tam się nie dłuży wcale, chętnie poczytałabym jeszcze.

No i łyżka dziegciu na koniec:) "ropne ciała" jakkolwiek pasują tematycznie brzmią obrzydliwie i powalają somnambuliczny klimat pierwszej. Zaznaczam, nie mam pomysłu na zmianę:)



Re: Ląd i morze /wiersz/ ->*
przez Anonimus dnia 26-01-2007 o godz. 15:30:53
Co za dużo, to nie zdrowo. A za dożo tu marynistycznych epitetów, gadżetów i innych środków podporządkowanych generowaniu klimatu. Kilka ładnych obrazów, mniej już oryginalnych myśli. Jeśli chodziło o klimat, to wiersz odnosi sukces, ale połowiczny, bo to przeładowanie, o którym mówiłem wcześniej, trochę jednak przeszkadza. Jeśli miała do mnie dotrzeć jakaś pogłębiona prawda, to tak się nie stało.
Kiedyś Cocteau porównał aromat opium do zapachów portu i cyrkowej areny, zwracając uwagę na niebanalność tychże i ich  przywiązanie do magicznych miejsc. Port bez wątpienia jest takim miejscem, archetypem, głęboko osadzonym w symbolice wielu kultur, jego działanie jest uniwersalne, nie potrzeba mu makijażu łusek, soli, łajb, bo to są notoryjne fakty, rekwizyty portom przypisane.
Nawet jeśli historia opowiedziana, lirycznie przecież, w środku tego wiersza nie jest oryginalna, to bez zbędnego sztafażu, przemówiła by silniej. Moim skromnym zdaniem, oczywiście;).

Apokastaza Wylogowany



Re: Ląd i morze /wiersz/ ->*
przez chkargas dnia 26-01-2007 o godz. 19:49:44
Jest tu kilka zaskakujących stwierdzeń:
"młodzi z zegarkami pełnymi piasku"
"ludzie z dłońmi pełnymi trumiennych drzazg"
"o tłustym słońcu nad jej domem"
"na koniec opłukuje zegarek"
które nie do końca wiem czemu służą, brzmią jednak nieźle, więc nie czepiam się za bardzo.
Chybione moim zdaniem:
"opada w dół "
dopowiedzenie "lato 72" (być może dla autora ma jakieś zanczenie szczególene.
"może i nadal rysowałaby tęczę na piasku" jakjoś nie widzę tego obrazu :-(
Tym nie mniej wiersz w całości zaciekawia i jakoś nie rażą mi tzw. dłużyzny na które zwrócono uwagę.
Jak dla mnie wiersz wart jest pełnej gwiazdki, więc kierunkowskaz zbędny.




Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.


Reklama w Portalu Literackim