Poezja i proza - Portal Literacki  



Nowe recenzje


· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz
· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz
· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona
· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina
· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz

[ RECENZJE ]

Online

Aktualnie jest 52 gość(ci) i 2 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Liryka: * * * [nie jestem egipcjaninem żeglującym nieszczęśliwie...] **
Wysłano dnia 27-01-2007 o godz. 02:35:19
Autor: bekas

nie jestem egipcjaninem żeglującym nieszczęśliwie
przez przestrzenie zielonych oczu
obieżyświatem sinuhe kradnącym bandaże zmarłym

nasze sprawy dzieją się prościej;
umiesz wzruszać rezygnując z wrodzonego śpiewu

we mnie uderzają pociski kultur - - czasem kontynentów
(to mi potrzebne do trwania w przekonaniu że czegoś szukam)
nie brodatego boga niebieskich jeźdźców
dlaczego brodaty
taka redukcja oznacza ubóstwo wyobraźni)
nie właściwych słów z zapomnianej krainy puth

może zeszłorocznych śnieżyc czy mgieł na przylądku

umiesz stwarzać klimaty magicznego młynka
dziecinnego pokoju odciśniętego z pamięci

mówisz; to są moi synowie
pierwszy ma dwa lata
drugi pięć
trzeci dwanaście
maluje - - to po dziadku kubistycznym uniście
i uczniu mondriana malarzu talvikylmaetin
-
-
a to moja zdrada

oboje tracimy powłokę uprawiamy seks
do taktu zacinamy się w milczeniu swoim
i na oczach mitycznych zwierząt
schodzimy do sauny odzyskawszy odrębność
która przecież w przeludnionym świecie nie ma już znaczenia

jeśli nazwę cię eurydyką tylko się roześmiejesz
Czytaj
Tekst lubią:
CzarnyOwca,

 
Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 34 | Szukaj

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: * * * (nie jestem egipcjaninem..) /wiersz/ *
przez bekas dnia 27-01-2007 o godz. 07:00:57 http://www.literatura.waw.pl
Drogi Desie,
gdybyś mógł wkleić na nowo ten tekst ( z powodu grafiki i jego uchybień w znakach diakrytycznych). Będę niezmiernie  wdzięczny.  A oto tekst prawidłowy:

*   *  * [nie jestem egipcjaninem]

nie jestem egipcjaninem żeglującym nieszczęśliwie
przez przestrzenie zielonych oczu
obieżyświatem sinuhe kradnącym bandaże zmarłym

nasze sprawy dzieją się prościej;
umiesz wzruszać rezygnując z wrodzonego śpiewu

we mnie uderzają pociski kultur - - czasem kontynentów
(to mi potrzebne do trwania w przekonaniu że czegoś szukam)
nie brodatego boga niebieskich jeźdźców
dlaczego brodaty
taka redukcja oznacza ubóstwo wyobraźni)
nie właściwych słów z zapomnianej krainy puth

może zeszłorocznych śnieżyc czy mgieł na przylądku

umiesz stwarzać klimaty magicznego młynka
dziecinnego pokoju odciśniętego z pamięci

mówisz; to są moi synowie
pierwszy ma dwa lata
drugi pięć
trzeci dwanaście
maluje - - to po dziadku kubistycznym uniście
i uczniu mondriana malarzu talvikylmaetin
-
-
a to moja zdrada

oboje tracimy powłokę uprawiamy seks
do taktu zacinamy się w milczeniu swoim
i na oczach mitycznych zwierząt
schodzimy do sauny odzyskawszy odrębność
która przecież w przeludnionym świecie nie ma już znaczenia

jeśli nazwę cię eurydyką tylko się roześmiejesz
 
 




Re: * * * (nie jestem egipcjaninem..) /wiersz/ *
przez luca dnia 27-01-2007 o godz. 13:09:05 http://www.clairvoyantwroc.pl
Zapewne niewielkie znaczenie ma moja wypowiedź pośród natłoku myśli osób bardziej wykształconych i doświadczonych przez życie. Pewny jestem, że nie potrafię do końca poprawnie zgłębić sensu i tajemnicy tego utworu, lecz pytań dotyczących treści również zadać nie mogę, ponieważ sam nie wiem w czym się mylę :) Tak, wiem - zawiłe :) Mimo wszystko muszę stwierdzić, że podoba mi się bardzo.
"jeśli nazwę cię eurydyką tylko się roześmiejesz" - to zdanie jest uderzające i chyba nie ma lepszego zwieńczenia całego wiersza. Powtarzam jednak, że być może źle odebrałem sens przekazu, dlatego z moją opinią trzeba baardzo ostrożnie :)))
Pozdrawiam serdecznie



Re: * * * (nie jestem egipcjaninem..) /wiersz/ *
przez elkaone dnia 27-01-2007 o godz. 13:17:16 http://elkaone.lipinscy.net/
Piękny wiersz.

A "nasze sprawy dzieją się prościej;
umiesz wzruszać rezygnując z wrodzonego śpiewu"

i zakończenie, znakomicie z tym współgrające - majstersztyk jak dla mnie.



Re: * * * (nie jestem egipcjaninem..) /wiersz/ *
przez Anonimus dnia 27-01-2007 o godz. 23:44:48
utwór wskazuje iż autor lubi rąbać i dowiadywać się o różnych kulturach,linia
elegancji niby niczym u chopina,ale czujemy rozpadanie
się aury,którą rwie słowo,jedno aż gdzieś niepotrzebnie wojuje w egipcie,gdy drugie traci kilogramy u siebie w saunie,atma?za mały temat do tych słów to tak,a tak cacy cacy

darkred




Re: * * * (nie jestem egipcjaninem..) /wiersz/ *
przez Jerry dnia 29-01-2007 o godz. 00:55:57
Bardzo mi się podoba. Wiele rzeczy biorę na wiarę, ale z dobrą liryką tak mam.

Jeżeli to zainteresuje autora: na czytelniczy użytek wycinam sobie dwa wersy:

dlaczego brodaty
taka redukcja oznacza ubóstwo wyobraźni)

z nimi po prostu ten wiersz nie istnieje. Tak mi psują lekurę jak borowanie zębów. Ale to moja sprawa, Twoje zdanie, bekasie, już mnie mało obchodzi.



Re: * * * (nie jestem egipcjaninem..) /wiersz/ **
przez Anonimus dnia 29-01-2007 o godz. 17:26:44
Przeczytałem wiersz, który akurat mi się podoba. Tym razem z niewyspania nie mam siły wyłuszczać dlaczego.

Przeczytałem też pobieżnie komentarze i nasuwa mi się taka uwaga: atmizacja i bekasizacja znacznie różnią się od siebie! (z niewyspania nie mam siły wyłuszczać dlaczego). Niech każdy dorobi się swojej -acji i będzie git!

Wielokulturowość tekstów bekasa jest tą samą zaletą, co wielokulturowośc prozy Rushdiego, uwalnia nieokiełznane przestrzenie nie tylko interpretacyjne ale i same w sobie (przestrzenie dla naturalnej ludziom ciekawości), a naprawdę ciężko przyłapać go tu na uszustwie- już łatwiej atmę, ale u niego z kolei to oszustwo samo w sobie staje się środkiem wyrazu.

Zresztą ten erotyk o ciekawości jednego z PL mówi całkiem sporo.


Przepraszam za chaos powyższej notatki,

Apo Wylogowany




Re: * * * [nie jestem egipcjaninem żeglującym nieszczęśliwie...] /wiersz/ * *
przez CzarnyOwca dnia 18-12-2007 o godz. 20:48:09
W komentarzach pojawiło się ładne określenie dla wiersza: "rekwizytornia". Podoba mi się, pasuje i wiersz, będąc taką rekwizytornią, dobrze się prezentuje.



"przestrzenie zielonych oczu" brzmi pretensjonalnie. Należaloby zastąpić czymś innym.



"Kradnący bandaże zmarłym" to dobra charakterystyka dla człowieka, zwłaszcza, gdy się wcześniej jasno ustali, że jest Egipcjaninem. To pozwala zrozumieć sposob jego charakteryzowania, w kontekście kultury, w korej się wychował.



"umiesz wzruszać rezygnując z wrodzonego śpiewu"

Inryguje mnie, dlaczego zrezygnowala z wrodzonego śpiewu. Dlaczego musiała? Czy mimo to wzrusza, czy dopiero dlatego, że zrezygnowala?





"umiesz stwarzać klimaty magicznego młynka

dziecinnego pokoju odciśniętego z pamięci"



Ładnie określona atmosfera dziecinstwa. Zwykle dziecinstwo kojarzy się z podobnymi rzeczami - pokojem zaczarowanym czymś, jakąś zabawką lub opowieścią, zapachami, np. ciast lub staroci itd. Ale opisać zgrabnie, jest niezwykle trudno. Tu jest to przekonywująco, trafnie i krotko zrobione. Aforystycznie.





"oboje tracimy powłokę uprawiamy seks"



Czy tracimy tę powłokę uprawiając seks? Jeśli tak, to sluszne spostrzeżeie. Mimo wszystkich milych rzeczy, i głębokiem milości towarzyszącej seksowi (zalożenie), to uprawiając seks coś w sobie wzajemnie zjadamy, coś znika stopniowo. To jest ta powłoka.



Na tym konczę komentowanie, wystarczy. Dla mnie, jeśli można sobie tak wiersz czytać i czytać i interpretować i zastanawiać się, to znaczy, że jest dobry. NIesie przeslanie, a braki formalno - językowe i używany słownik oraz konwencja są dobrze użyte. Skoro nie przeszkadzają w odbiorze. Wtedy wiersz jest dobrze "zapakowany".

Pozdrawiam,

Czarny Owca



Re: * * * [nie jestem egipcjaninem żeglującym nieszczęśliwie...] /wiersz/ * *
przez bekas dnia 21-03-2009 o godz. 19:52:53 http://www.literatura.waw.pl
Skoro dzielny Anonimus nie położył się wirtualnym Reytanem,po słusznym stwiedzeniu,że wiersz jest"mocno pusty" ,czas nadrobić to niedopatrzenie:wyrzucic wiersz ,a gwiazdki przyznać Soroce,która waha się czy przejsć do historii literatury internetowej,światowej czy flagowej,gdzie jak wiadomo "w robocie " są gwiazdki.Niekiedy.




Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.


Reklama w Portalu Literackim