Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 41 gość(ci) i 2 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Liryka: Oddech epoki ***
Wysłano dnia 11-02-2003 o godz. 01:28:38
Autor: rachela
harem myśli
w kieliszku wersów topiony
zbędny
analfabeta gestów
poeta
filister ciała
kapłan nieba
ucina korzenie
w metafory stawia oksymorony
w pozycji kręgosłupa
czasami
ucieka w lasy jelit
gdzie świerki
nie pachną
wataha zwojów
semiotyki
i zakurzonych epok
wiąże zboża w kokardki
filozof
wyciera haiku chodniki
dzierga swetry z dziur
wstrzykuje sobie epitety
rewolucjonista
zaklina uśmiech w ironię
krztusi się dymem
papieru
krytyk
wylewa morza bezwonnych
róż
wysyła listy muzom
zakochany
zażywa słowa
bezwstydnie
komponuje sylaby
wysokoprocentowe
a poezja kołysze
imiona ciszy
tak bezradnej
jak uczucia
uciekające wyobraźni
słownej
nowa epoka
będzie
oddychała
jedną literą
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * przez Rojewski dnia 11-02-2003 o godz. 01:44:57 http://www.netkultura.pl | Na razie rzuciłem okiem i nie wiem o co chodzi, ale juz mi sie podoba ascetyczna forma i puenta. To pewnie znaczy, że i później też będzie mi sie pododbać. O, przeczytałem dokładniej, proszę o objaśnienie puenty i osobiscie raczej postaci będące skladnikami tego wiersza wymieniałbym na początku niż na końcu. Ale pewnie to tak ma być, że to są portrety ktore wychodzą na koniec układanki skojarzeń. To faktycznie jest harem myśli. Schizoidalnie atrakcyjny utwór. Jest tu jakieś diabelstwo zaklęte. No coraz lepsze to za każdym razem. Ja żądam dwóch gwiazdek. Choć nie rozumiem to mi to nie przeszkadza.
To jest smaczne. |
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * przez Lukasz_Stadnicki dnia 11-02-2003 o godz. 01:49:43 http://www.portalliteracki.pl | No właśnie ja też tak nie do końca rozumiałem to dałem jedną, żeby usłyszeć czy ktoś jeszcze nie rozumie tak jak ja a jednak mu się podoba. W każdym razie znowu mam wrażenie, że to wiersz do serii tych o poezji, tym razem poniekąd. Do serii tych, w którzych autorzy szukają punktów stycznych pomiędzy sobą, pisaniem i światem. A do tegote krótkie prześmiewcze przedstawienia. Nas tu chyba też Rachela namalowała. Ale nie nie... na pewno nie. w każdym razie ja nic takiego nie rozumiem.
I dobrze, że Rachela znowu nas nawiedziła. Bo już myślałem, że przespała się z odpowiednią osobą i nas nie potrzebuje. |
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * przez Rojewski dnia 11-02-2003 o godz. 02:06:07 http://www.netkultura.pl | Jakich nas!? :-))))))
Jest takie przysłowie o nożycach. Zaraz, zaraz, muszę sobie przypomnieć o kim to ja myślałem jak czytałem fragment o krytyku.
:-))))))))))))))))))))))))))))))
Na szczęście w Empiku jeszcze tomiku Racheli nie widziałem, więc może jeszcze pobędzie z nami. Ja niniejszym postanawiam większych egzegez nie przeprowadzać bo jeszcze w sobie tę filuterność tego wiersza zatracę. O, filuterność! To jest dobre słowo. Diabelska filuterność. |
|
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * przez Anonimus dnia 11-02-2003 o godz. 10:40:54 | To o codziennym poetyckim zmaganiu, swoistej poetyckiej naiwności, o ograniczeniu słownej (czasem pojęciowej) wyobraźni usiłującej zawzięcie oddać głębię rzeczywistości i spektrum wrażeniowych niuansów; to o pewnej sztuczności usiłowań, o nieosiągalności poetyckiego abstraktu, ontologicznie samoistnego (fragment przedostatni).
W procesie stopniowego rafinowania staramy się dążyć do ideału percepcji rzeczywistości (wszechogarnianie lub ogarnienie poszerzone). Ideału normalnie nieosiągalnego ze względu na ograniczoność ludzkiej kondycji na planie poznawczym. Fragment ostatni zdaje się przepowiadać jednak pewien skok jakościowy (ograniczony rzecz jasna) owej percepcji. Dostrzegam też pewien fatalizm (fragment początkowy), więc pogodzenie z istniejącym stanem rzeczy i lekuchne doprawienie całości spokojną ironią. Wydaje się, że całkiem celnie zostały rzeczy oddane. A „…ucina korzenie (znaczeniowe) w metafory…” bardzo mnie ujęło.
Gratuluję.
B.
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * przez Rojewski dnia 11-02-2003 o godz. 11:02:11 http://www.netkultura.pl | Ten lekki /bądź ciężki/ fatalizm, zmaganie ze światem, erudycyjne zabawy to dla Racheli typowe, ale ja mam ciągle niejasne wrażenie, że jest tu coś jeszcze. Może nawet nie należy tego odbierać tak poważnie, ona może się nami bawić bo rozumu u niej na to, aż nadto. Żeby sie nie okazało, że kluczem jest przede wszystkim sarkazm. Ja nawet jestem gotów przyjąć, że epoka oddycha literą "o" czyli tak mniej więcej :-o
Czujny jestem jak Rambo w dżungli. |
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * przez bogszu dnia 11-02-2003 o godz. 13:52:01 | Któż pozna głębię tajemnych ogrodów Racheli ? Kto lekko i sprawnie Innego odczyta, kiedy cienia własnej duszy często znaleźć niepodobna ? Strzeżmy się zatem!!!
B. |
|
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * przez bogszu dnia 11-02-2003 o godz. 10:43:01 | Przepraszam, powyższy Anonim to "bogszu".
Pozdrawiam
B. |
|
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * przez Tymczasowy dnia 11-02-2003 o godz. 14:33:10 | A ja bym dała trzecią gwiazdkę.
Tymczsem pełna podziwu pozdrawiam.
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * przez Rojewski dnia 11-02-2003 o godz. 15:05:16 http://www.netkultura.pl | | Tylko bez "propozycji korupcyjnych" :-) |
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * przez Tymczasowy dnia 11-02-2003 o godz. 15:15:17 | | A inne propozycje widać poskutkowały. Ciekawe, jak to brzmi..." Przychodzi Łukasz Stadnicki do..." |
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * przez rachela dnia 11-02-2003 o godz. 22:42:09 | | Przychodzi ŁS do pracy a tam Rachela :) Możliwe? |
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * przez Tymczasowy dnia 11-02-2003 o godz. 23:13:35 | | To: "Lustereczko powiedz przecie, kto...." Albo: " Przychodzi.... do lekarza." |
|
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * * przez rachela dnia 11-02-2003 o godz. 16:45:07 | | Ha ha ha - sarkazm - 7 liter. Ekstaza - AAAAAAAA - JEDNA... |
|
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * * przez rachela dnia 11-02-2003 o godz. 16:46:10 | | Przerażenie - AAAAAAAA - JEDNA... |
|
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * * przez rachela dnia 11-02-2003 o godz. 16:47:04 | | Zdziwienie -AAAAAAAAA - JEDNA... |
|
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * * przez rachela dnia 11-02-2003 o godz. 17:22:28 | A jak Anna :-)
Z tym A żartuję oczywiście. Miło dostać trzy gwiazdki za tak niezrozumiały dla państwa wiersz ( mogę prosić o czwartą ? :) ).
Ponieważ zauważyłam coś takiego jak wiadomość prywatna prosiłabym o jakieś informacje na temat wszelkich zbliżających się imprez literackich, na których twórcy lub/ i krytycy z fabryki mają zamiar się pojawić...
W Empiku nie znajdziecie mojego tomiku bo może nie jestem tak ładna jak Masłowska...Chyba jestem za brzydka jak na poetkę :)
Nieważne...
Co do wiersza - ktoś już w komentarzu zawarł bliskie prawdy jego objaśnienie, ale tylko "bliskie" prawdy...
W pewien sposób łączy się on z "Litanią do Absurdu"...
Tyle mogę powiedzieć... |
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * * przez Rojewski dnia 11-02-2003 o godz. 19:51:27 http://www.netkultura.pl | | Będę strzelał, komentarz bogszu najbliższy pewnie. A ja powiem tylko, że dla mnie forma jest ascetyczna, a nie treść oszczędna. Choć dalej jestem podejrzliwy. Niestety to fatalizmem jednak pachnie bardziej niż ironią. Chyba :-) |
|
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * * przez nwk dnia 11-02-2003 o godz. 19:31:51 http://republika.pl/daabaar | Jestem ciekawy reakcji szanownej publiczności gdybym to ja napisał taki wiersz (tzn. w takiej formule). A sposób pisania droga RACHELO - memu sercu - to szczególnie bliski i nic w nim dla mnie niezrozumiałego nie ma. Tu zrozumienia tekstu niepodobna utożsamiać. Bezpowrotnie stracony kto w tę pułapkę wpadnie. Nic w tym wierszu też bardziej złudnego niż (jak sugeruje nam Rojewski) oszczędność. Tu słowo każde ważone jest wspólnie i życiem odrębnym jednakowo istniejące, stworzonym na jego wyłączny użytek. Nie mam pewności i nigdy jej mieć nie będę czy to zamiar celowy, czy zmysł jakiś w podszeptach taki kierunek rozważaniu nadał.
Nie mniej jednak cudeńko niepospolitej urody. Sama konstrukcja myśli wprzęgnięta w pisanie, takie pisanie, mimo objawów przyzwyczajenia (ale to z czasem) - jest w stanie nadać szerszemu wyborowi - niezrozeznaną tutaj, lecz istniejącą wiem to spójność.
Tak na marginesie niejaki BARTNIK moim zdaniem nieuchronnie w poszukiwaniach literackich (wnoszę po lekturze ostatniego tekstu) zmierza w stronę takiej właśnie poezji. Nabierze ogłady, usystematyzuje wypowiedź i możemy być świadkami nie mniej udanych tekstów z jego strony, ale to tak na marginesie. |
|
|
Znów się wkurzyłem /silnia/ przez Arrian dnia 12-02-2003 o godz. 20:53:32 | Na początku się ukorzę i powiem, że moje wiersze to jedna wielka porażka. Padam na kolana przed bogactwem języka i wyobraźni. Ale ja nie chcę czytać takiej poezji. Podziwiam tych którzy ja trawią.
Podziwiam poetkę za pomysł napisania czegoś tak dziwacznego.
Tak, to ja moge z marszu:
gorący popiół wyżebrał jedną modlitwę
spalone marzenie zaśmierdziało egoizmem
Mam wrażenie
Że mamy mozliwość
Jedynie wyboru
Uzasadnienia
zupełnie nie
pierwszy śnieg jeb
drugi deszcz wieszcz
trzeci wiatr spadł
czwarta burza w kurzach
piąta mgła szła
szósty zmysł prysł
siódmy grzech zdechł
obcy ósmy wrósł mi
dziewiąte życie w rozkwicie
a dziesiątemu skinieniu nieuwierzyłem
te kroki wniebogłosów
prysłozgliszcza pajęcze
...no niepodobny? |
Re: Znów się wkurzyłem /silnia/ przez Rojewski dnia 12-02-2003 o godz. 21:16:23 http://www.netkultura.pl | | Z całym szacunkiem, ale tylko się Panu wydaje, że Pan może. |
Re: Znów się wkurzyłem /silnia/ przez bogszu dnia 13-02-2003 o godz. 15:56:47 | Drogi Arrianie. Postrzegam Twój tekst jako żart oczywiście. Istota różnicy pomiędzy porównywanymi przykładami sprowadza się do relacji: Jeden wiersz jest konstruktem słownym (zbitką wyrazową) trwającym samoistnie, w oderwaniu od relacji z jakimkolwiek bytem pozajęzykowym. Drugi natomiast, jest konstruktem słownym pełniącym funkcję etykiety. Jest to językowe zobrazowanie istniejącego poza językiem fragmentu rzeczywistości. Innymi słowy: jeden wiersz mówi o czymś zewnętrznym względem siebie (opisuje, przedstawia, wiąże się z...), drugi - o niczym takim nie mówi.
Rozumiem, że Twoją wątpliwość budzi fakt oceny, czy wiersz Racheli należy do pierwszej, czy drugiej kategorii. - Interesująca wątpliwość i z pewnością warta dyskusji (tutaj bowiem rzeczy przestają być tak oczywiste, zależąc często od subiektywnych doznań).
Pozdrawiam
B. |
Re: Znów się wkurzyłem /silnia/ przez Lukasz_Stadnicki dnia 13-02-2003 o godz. 17:47:06 http://www.portalliteracki.pl | | A zamiast tak mądrze Bogszu, powiedz czasem wprost co myślisz. Nie ma co się zasłaniać subiektywizmem doznań tam, gdzie wystarczy rozum. |
Re: Znów się wkurzyłem /silnia/ przez bogszu dnia 14-02-2003 o godz. 09:46:27 | Zawsze mówię dokładnie to, co myślę. Rozumiem, że wątpliwość Twoja tyczy raczej formy, a w szczególności eufemizmów. Cóż, po pierwsze - nie niszczyć. Rozmawiamy w sposób jawny na jednym planie, a czujemy tak naprawdę na innym - głębszym. Arrian wyraził w sposób oględny (nie bezpośredni) swój prawdziwy problem: nie rozumienia specyficznego przecież i nieraz (lub przeważnie) bardzo trudnego w odbiorze języka poezji. Problem dotyczy nas wszystkich w różnym stopniu - nie jesteśmy (co podkreślam) lepsi od Arriana. Potykam się z podobną sprawą obecnie, próbując zgłębić (odczuć) Stachurę. Reasumując, domyślam się jakiego wsparcia oczekuje Arrian. Podobnego wsparcia oczekuję nieraz ja i - jak postrzegam - bardzo wielu z nas.
Sposób (językowy w szczególności) wyrażenia swojego problemu? Cóż, każdy ma swój specyficzny (wspomagany osobowością).
Pozdrawiam
B.
PS. Mam nadzieję Arrianie, że uwierzysz w moje prawdziwe intencje. |
|
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * * przez cichanoc dnia 12-02-2003 o godz. 23:38:50 | Witam.
Nie czytałam moich poprzedników(lenistwo), ale powiem krótko, zasłużone gwiazdki a ja od siebie daję pięć punktów, szczególnie za fragment:
"a poezja kołysze
imiona ciszy
tak bezradnej
jak uczucia
uciekające wyobraźni
słownej "
nic dodac nic ujać.
pozdrawiam
poeciszcza ( to określenie Admina)c.
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * * przez Lukasz_Stadnicki dnia 12-02-2003 o godz. 23:46:41 http://www.portalliteracki.pl | | A co? Złe określenie? Jak człek sam nie pisze to może sobie czasami tak z góry, z lekka ironicznie, acz z sympatią o całym tym ludku zakrzyczeć. |
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * * przez cichanoc dnia 12-02-2003 o godz. 23:50:31 | | No nie, pod swoim tekstem dalam na to odpowiedź , że podoba mi się i to bardzo, dlatego że oryginalne:)) |
|
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * * przez Anonimus dnia 02-04-2003 o godz. 23:41:30 | | Wiersz dla krtytków, żeby sie w czym grzebać mieli i mają. Dla przeciętnie interesującego sie poezją człowieka jest nieczytelny i nie myślę, że brak zrozumienia jego nawijanej i gmatwanej treści może świadczyć niekorzystnie o czytajacym. |
|
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * * przez TomLogan dnia 02-10-2008 o godz. 12:49:13 | | Niech lepiej Łukasz Stadnikci zajmie się wyplataniem koszy wiklinowych i przygotowywaniem marynat na zimę. Bedzie to z korzyścią dla wszystkich, bo wówczas nie bedzie publikował gniotów, których miejsce jest na śmietniku. |
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * * przez adora dnia 13-01-2009 o godz. 02:47:28 http://www.radant.art.pl | | Racja.Kryteria oceny to: poniewaz nic nie rozumiem, nie wiem co to wszystko znaczy, wiec MUSI byc niezwykle,, W pewnych stanach umyslu wykraczajacych z roznych wzgledow poza norme osiaga sie te poziomy i pisze sie arcydziela. A krol jest NAGI ... |
|
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * * przez talarek dnia 03-03-2009 o godz. 17:52:25 | sorry, trzy gwiazdki, a do mnie nie przemawia w ogóle, takie ble ble jak to , że
nowa epoka
będzie
oddychała
jedną literą |
|
|
Re: Oddech epoki /coś mi się nie spodobało - wiersz/ * * * przez Anonimus dnia 20-02-2010 o godz. 01:27:19 | | a może tak od razu z 10 gwiazdek i po krzyku? przeenterowane gadulstwo , slinotok, a jaką to literą będzie poezja, może alfą, może omegą? bzdury, które podkręcacie jak piłeczki w czasie zabawy w przedszkolu. |
|
|
Re: Oddech epoki *** przez daude dnia 09-01-2012 o godz. 18:16:08 | | klaszczę silnie |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|