Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 42 gość(ci) i 2 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Liryka: NOKTURN /wiersz/ **
Wysłano dnia 02-04-2007 o godz. 16:23:21
Autor: nwk
ależ ten nokturn brzmi ciężko grave grave obsiadłe jak przyrodzona śmiertelność albo divertmenta na smutek i znicz
oto jest ujście wapiennego dołu moment złudzenia stawia czoło głębi krajobrazu
meno mosso życie
jakaż piękna krawędź teraz zmieszczą się wieki całe na mnie
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: NOKTURN - wiersz* przez nwk dnia 02-04-2007 o godz. 19:09:27 http://republika.pl/daabaar | no cóż przykro mi - może innym razem, ja wiem, że tu ciasno w znaczeniach, ale tylko nieco...
musisz mi asasello wybaczyć powroty moje do pisania, od szerokiego gestu nie zacznę, choć - fason trzeba trzymać - a jakże |
|
|
Re: NOKTURN - wiersz* przez Hamlet dnia 02-04-2007 o godz. 20:23:18 | Coś tu jest na rzeczy- za gęsto i duszno. Tekst z każdym kolejnym
czytaniem zaczyna się jednak otwierać, nie mogę sie jednak oprzeć
wrażeniu, że to otwarcie to już moja głowa i moja twórczość, że to
katarsis i metamofrosis wapiennego dołu, to już moje immanentne
przestrzenie. Nie bardzo da się sugerować zmianę, tekst raczej nie do
ruszenia. Kupujesz, albo nie. Napewno przekonało mnie druga strofa. Te
które są klamrą już mniej.
Wiem, wiem, nagadałem się, a jakbym nic nie powiedział...
h.
|
|
|
Re: NOKTURN - wiersz* przez Anonimus dnia 02-04-2007 o godz. 22:49:01 | Jeden z lepszych wierszy jakie spotkałem na FL. To jest POEZJA ! Poezja wysokiego lotu. Tak. Robi kolosalne wrażenie. Szczerze gratuluję. Naprawde. Pferdek
|
|
|
Re: NOKTURN - wiersz* przez elkaone dnia 02-04-2007 o godz. 22:59:03 http://elkaone.lipinscy.net/ | | To jest znakomity wiersz. Skondensowany, trafiający dokładnie w sam środek tarczy. Brawo! |
|
|
Re: NOKTURN - wiersz* przez _LSD_ dnia 02-04-2007 o godz. 23:04:25 | ja jednak pozostanę przy nokturnach Chopina... jak ktoś wyżej napisał, ten tekst się kupuje albo nie, ja nie pozdrawiam |
Re: NOKTURN - wiersz* przez Anonimus dnia 03-04-2007 o godz. 08:39:51 | Ja też wolę nokturny Chopina
Veritas odium parit |
|
|
Re: NOKTURN - wiersz* przez chkargas dnia 02-04-2007 o godz. 23:58:23 | | Świetnie napisany, bardzo dobrze wymyślony i poprowadzony, jednakże tematycznie nie zaciekawił, nic nowego, jak dla mnie. Porządna poezja, w każdym bądź razie. |
|
|
Re: NOKTURN - wiersz* przez Anonim dnia 03-04-2007 o godz. 00:17:32 | dla mnie wiersz o charakterze impresyjmym, moze nawet z czyms więcej. dobrze sie czyta - podoba mi się dyscyplina wiersza, i pewna kultura słowa. może to wpływ powiązań między matematyka i muzyką. dzieki temu i liryka- tez na muzyce wszaka wychodowana -zyskuje znacznie.
z. |
|
|
Re: NOKTURN - wiersz* przez Inn dnia 03-04-2007 o godz. 00:44:23 | "jakaż piękna krawędź teraz zmieszczą się wieki całe na mnie" - to chyba zachwyca, mnie - niestety - nie, choć temat frapuje mnie jak żaden. Powyższe można napisać chyba tylko gdy śmierć na odległość. Uważaj Autorze, ona czycha.
|
|
|
Re: NOKTURN - wiersz* przez Seremak dnia 03-04-2007 o godz. 10:29:11 http:// Nie lubie Małego Księcia. howgh | Widać umiejętnosć operaowania językiem i kulturę słowa.
Kontrowersyjny wg mnie zabieg z przekreśleniem słowa "życie" mam nadzieję, że nie będzie naśladowany. Nie jestem zwolennikiem stosowania tej techniki w poezji. Ale tu wybaczam, bo całość jest bardzo dobra w odbiorze. Lubię klimaty intelektualnej refleksji. |
Re: NOKTURN - wiersz* przez Rotkappchen dnia 03-04-2007 o godz. 12:39:02 | Czemu złe przekreślenie? Dla mnie właśnie ciekawy zabieg, bo metafora pokazana graficznie, czyli kondensacja większa. I później słowo "krawędź", więc w mojej głowie ten minimalizm puchnie i się rozwija w cały kompleks tropów mających związek z życiem, śmiercią i granicą między nimi. Co do reszty, jak Anonim. Bardzo elegancki tekst. Ujmuje mnie jego muzyczność w szerokim pojęciu.
(divertmenta - to zdaje się literówka)
|
Re: NOKTURN - wiersz* przez Seremak dnia 03-04-2007 o godz. 13:35:37 http:// Nie lubie Małego Księcia. howgh | W moim odczuciu literatura jednak słowem powinna operować i w znaczeniu słów odnajdywać sens nieodnosząc się w zbytnim stopniu do dodatkowej wizualizacji. Oczywiście spór o granice literatury i tego, czym jest i kiedy nie jest jest cienka. Ale wolałbym, by interpretacja była możliwa i bez zczytywania tekstów graficznie do na przykład jpg'ów. Tu oczywiście nie mamy do czynienia z takim przypadkiem, ale... w science fiction zawsze jak się nie ukatrupi pierwszego stworka to dochodzi do inwazji ;)
Wsteczna, jak zwykle konserwa z Seremaka
|
Re: NOKTURN - wiersz* przez Rotkappchen dnia 03-04-2007 o godz. 17:20:34 | Uhm, rozumiem, chodzi, żeby nie małpować ;) Na szczęście takie zabiegi przechodzą raz, a powielane kują w oczy, więc naprawde nie opłaca sie.
|
Re: NOKTURN - wiersz* przez marekpl dnia 04-04-2007 o godz. 16:53:43 | zgadzam się, a to przekreślone życie, które na pierwszy rzut oka może wyglądać na roboczy szkic (a może tak było?) bardzo pasuje do treści. Jest klamrą spinającą całość. Do mnie trafia, jak to ktoś ujął w komentarzach: w sam środek tarczy pozdrawiam |
|
|
Re: NOKTURN - wiersz* przez fibia dnia 03-04-2007 o godz. 15:30:18 http://mizgamszu.blox.pl | nie gustuje w tego typu poezji ale wiersz jest z n a k o m i t y !!!!! |
|
|
Re: NOKTURN - wiersz* przez Tyler69 dnia 03-04-2007 o godz. 23:52:14 | | Ja tego wiersza nie kumam. Dodatkowo nokturn mi tu nie gra. Niemniej miło widzieć nowy wiersz starego fabrykanta :) |
Re: NOKTURN - wiersz* przez Lukasz_Stadnicki dnia 05-04-2007 o godz. 10:03:34 http://www.portalliteracki.pl | j.w.
Wiersz jest dla mnie zbyt hermetyczny. Przechodzę obok niego całkowicie obojętnie podzielając radość z tego, zę jest wierszem nwk, którego aktywności mi brakuje.
Nie potrafię powiedzieć o wierszu nic krytycznego. Kompletnie sie z nim mijam.
|
|
|
Re: NOKTURN - wiersz* przez beeneidiusz dnia 03-04-2007 o godz. 23:57:04 | W zasadzie - niby
impresja w okolicach ciężkiej (wolnej) kontemplacji ciężkiej (wolnej)
muzyki, która to peela zdaje się (muzyka czy tez refleksja) zabierać
gdzieś; i tu koniec, ale może i nie; a może i też jest jeszcze zmierzch
życia, Ostatni Nokturn; co jest dla mnie tropem bardziej fascynującym -
naprawdę byłoby to zgrabnie ubrane; dalej - in plus kondensacja (plus
ciekawy zabieg formalny) w
trzeciej strofie (choć nie powala, ale może wcale nie musi).
W
płaszczyźnie wrażeniowości najbardziej wszedłem w kontakt z trzecią
strofą, reszta nie chce już tak łatwo rozmawiać - szczególnie druga
strofa wydaje mi się w całości najsłabsza. Wiersz jednak, już jako
sprytna konstrukcja o szkielecie z Nokturnu, wydaje się rili ciekawy.
Pozdrawiam R.
|
|
|
Re: NOKTURN - wiersz** przez Jerry dnia 04-04-2007 o godz. 00:54:39 | | Niewatpliwie autor wie jak radzić sobie ze słowem. wydaje mi sie jednak, ze kazda ze strof jest scislej powiazana z motywem nokturna, bardziej nowym jego rozwinieciem niz spojnie postepujaca za soba caloscia. sproboje to wytlumaczyc tak: podstawmy tytul 'Nokturn' ma poczatku kazdej ze strof i uczyńmy z nich poczatki wierszów (czysto teoretycznie). Mnie sie wydaje ze (w terminologii sportowej) start jest obiecujacy, ale brakuje zwyciestwa na mecie, tzn jezeli nie znalezienia, to przekonania odbiorcy do wspolnych doswiadczen, badz zaangazowania go w doswiadczenia peela... mamy ciekawe rozwiazania formale, ale nic co moglo by nas sklonic do osobistego odbioru tego wiersza... czyli znowu pije do czesto u mnie poruszanego motywu przezycia liryki. |
|
|
Re: NOKTURN - wiersz** przez rahl dnia 04-04-2007 o godz. 08:14:30 | | Świetne zakończenie, dwie pierwsze w moim odczuciu mu nie dorównują. |
Re: NOKTURN - wiersz** przez Anonimus dnia 04-04-2007 o godz. 10:34:18 | | A co oznacza to "zmieszczą wieki całe na mnie"? Wiersz idzie w dół i wygląda na to, że pozostanie nieodkryty. Ja nie kumam go. Owszem, refleksja nad śmiercią, to się wyczuwa. Smutek, ból. Krawędź między życiem a życiem pozagrobowym. |
Re: NOKTURN - wiersz** przez chkargas dnia 04-04-2007 o godz. 16:59:43 | "się" ;-) nad grobem, w miarę czasu, gromadzi się, to i tamto |
Re: NOKTURN - wiersz** przez Tyler69 dnia 04-04-2007 o godz. 23:10:55 | Nie proszę o wskazówkę do zrozumienia. Chodzi mi o niewyrywkowe, całościowe uzasadnienienie. Zwięzłą interpretację. A nie takie blefy, że dyscyplina, że fachowy język. Wiersz mi się nie podoba i to nie jest kwestia gustu. Wiersz nie mówi o niczym, co może zaciekawić, ani sposób podania jest zaledwie poprawny. Nie widzę też entuzjazmu w komentarzach userów.
|
Re: NOKTURN - wiersz** przez chkargas dnia 04-04-2007 o godz. 23:40:25 | | "sposób podania jest zaledwie poprawny" to taki sam blef jak i "świetnie napisany wiersz". Tematyka wiersza równiez mnie nie zaciekawiła, nie widzę jednak żadnych uchybień formalnych i yważam, że środki zastosowane są ciekawe. Nie oceniam wiersz na zasadzie gwiazdek itp. zresztą nie widzę też, tak jak iin. ostanio z takim oznaczeniem, by został włączony do dzieł wybranych. Ostatnio dziwne rzeczy się dzieją, to prawda. Tym nie mniej uważam, że niegatywana krytyka powinna być tak samo meritoryczna jak i pozytywna. Może zatem zechcesz nam oświecić, jakie są obiektywne kryteria, które powodują, że nie podoba ci się ten wiersz? |
Re: NOKTURN - wiersz** przez Tyler69 dnia 05-04-2007 o godz. 00:52:07 | Uzasadnia się x albo gwiazdkę. Obojętność nie wymaga tłumaczenia. Twoje "życzenie" jest więc śmieszne. "Sposób podania jest zaledwie poprawny" to to samo jakby powiedzieć: "nic szczególnego". Taki ton zresztą wyczuwa się w innych komentarzach pod tym wierszem. Nie jest to zatem blef. "Świetnie napisany wiersz" jest natomiast blefem. Pomijam nieprzemyślane użycia tej formy, które na pewno miały miejsce pod tym wierszem, ale na ogół jest to epatowanie emocją, której przyczyny się nie ujawnia i druga strona, czyli reszta świata, przyczyny tej nie poznaje. Oszczędzę też przypadki, kiedy owo epatowanie jest droczeniem się, figlarną prowokacją i kiedy komentator odkłada tylko uzasadnienie na inny termin, bądź czeka na wypowiedzi innych aby potem się do nich odnieść.
Nie chcę wchodzić w te zakamarki internetowej psychiatrii tudzież etykiety. Proszę nie robić z gwiazdek szamba.
|
Re: NOKTURN - wiersz** przez Anonimus dnia 05-04-2007 o godz. 07:10:12 | Zupełnie się nie zgadzam. Od kiedy rozmowa o wartości wiersza jest hermetyczną własnością FL i czy to niepisane prawo w FL, że uzasadnia się tylko iksy i gwiazdki? „Zaledwie poprawny” oznacza, „nie widzę cech wyróżniających” i bez wyszczególnienia, jakich wg komentatora obiektywnych cech brak, czyli dlaczego sprzeciwia się stwierdzeniu „świetnie napisany”, a więc dlaczego uważa, że inni blefują, jest takim samym blefem. Z drugiej strony zarówno jedna ocena, jak i druga jest emocjonalna, chyba że brak emocji nie zalicza się do reakcji emocjonalnych. Wygląda na to jednak, że pochodzimy z innych światów znaczeniowych i że dyskusja będzie raczej jałowa. chkargas |
Re: NOKTURN - wiersz** przez Tyler69 dnia 05-04-2007 o godz. 08:38:37 | Mylisz się. O szarzyźnie przeciętności normalności jałowości się nie pisze, a o pięknie wspaniałości sukcesie zwycięstwie jakości mistrzostwie się pisze.
Zawsze tak jest. Dlatego zalety wiersza powinny być przedstawione.
Twoja logika kuleje. Nie da się wymienić wszystkiego czego w czymś brak. Zobacz. Wypiłem kawę. Czego nie ma w moim kubku po kawie? Nie ma kawy. Tylko? Nie. Nie ma też herbaty. To wszystko czego w kubku nie ma? Nie. Nie ma wody mineralnej, wina, benzyny, koniaku, deszczówki. Tak można wymieniać i dojść aż do gitary albo żyrafy.
|
Re: NOKTURN - wiersz** przez chkargas dnia 05-04-2007 o godz. 10:50:44 | Twoja pseudofilozoficzna argumentacja tylko mnie
śmieszy. Jeśli uważasz, że nie masz obiektywnych podstaw, by poprzez swoją własną
obojętność wobez wiersza, to twój komentarz nie przedstawia sobą nic i nie niesie
żadnej informacji. Czy twój wyrok "ten wiersz jest zaledwie poprawnie
napisany" jest sądem wyroczni, nie podlegającej dyskusji? W tak „bezargumentacyjny”
sposób możesz wygonie ze swojej klawiatury potraktować każdy wiersz i domagać
się od innych, by sfalsyfikowali twojej ad hoc rzuconej hipotezy. Mówienie
o kawie i żyrafie jest blefem w blefie. Mówimy tutaj o tekście i pytanie brzmi,
czy są konkretne obiektywne kryteria, by stwierdzić coś o wartości powyższego
tekstu? Jeśli tak, to dlaczego prowadzą u komentującego, do wniosku, że nic
szczególnie wartościowego w tekście nie ma? Czy zapis tekstu jak partytura z didaskaliami
jak należy odczytać jako "nokturn" nie jest już czymś więcej niż
przeciętnie napisany wierz FL-owski (skoro mamy rozmawiać o oznaczeniach na FL-u).
Żeby wymienić tylko jeden z zabiegów. |
Re: NOKTURN - wiersz** przez Tyler69 dnia 05-04-2007 o godz. 22:29:58 | Powiedz mi więc, czego brak w pustym kubku, a ja ci powiem, czego brak w wierszu. Moje komentowanie to nie filozofia. To coś na zasadzie 2x2=4.
Jednak przyznam ci się, że moja wypowiedź "ten wiersz jest zaledwie poprawnie napisany" jest troszkę prowokacją. Po prostu staram się wyciągnąć od komentatorów coś więcej.
Nie walczę ani z wierszem ani z autorem, bo każdy ma słabsze dni, chodzi mi jedynie jasność.
Didaskalia to to co jest w dramacie pisane na marginesie, o ile pamiętam. Co do nokturnu to nie rozumiem, czemu on ciężko brzmi. Sonata bmoll a i owszem, ale nokturn? Czy pl z zaskoczeniem stwierdza, że nokturn, a jednak cięzko brzmi? Czyli że ktoś go oryginalnie gra? Czy chodzi o niemoc? Nie ma sił do zagrania nokturnu? Nie rozumiem tych sformuowań.
Czy autorowi chodzi o pokazanie, że nokturn, a jednak taki ciężki w uchu słuchacza? Podejrzewam u autora brak muzycznej wrażliwości. Przekreślenie słowa życie jest zabiegiem figlarnym, może świetnym a może zbyt nachalnym. Mi to wszystko nie gra. Nie wiem czemu służy. Jeśli to tylko kolejny sposób pokazania jak tragicznym jest koniec życia, to dla mnie mało. Ot sztuczka.
Prowokuję dalej: tekst jest pretensjonalny. Pseudoerudycja muzyczna ala Boguś Kaczyński.
|
Re: NOKTURN - wiersz** przez chkargas dnia 05-04-2007 o godz. 23:29:30 | | „Powiedz mi więc, czego brak w pustym kubku, a ja ci powiem, czego brak w wierszu. Moje komentowanie to nie filozofia. To coś na zasadzie 2x2=4.” Skoro się upierasz przy tym, to napiszę ci czego brak w pustym kubku: zawartości, a to jest odpowiedź obiektywna. Natomiast uszczegółowienie typu: kawa, żyrafa, cipka, to subiektywizacja i nie warta funta kłaków argumentacja mydląca oczy. „Didaskalia to to co jest w dramacie pisane na marginesie, o ile pamiętam.” Jest to słowo greckie, które znaczy: postępuj tak, a nie inaczej. „Co do nokturnu to nie rozumiem, czemu on ciężko brzmi. Sonata bmoll a i owszem, ale nokturn? Czy pl z zaskoczeniem stwierdza, że nokturn, a jednak cięzko brzmi? Czyli że ktoś go oryginalnie gra? Czy chodzi o niemoc? Nie ma sił do zagrania nokturnu? Nie rozumiem tych sformuowań.” To przede wszystkim nie jest „a jednak”, to po prostu informacja, faktografia, subiektywna opinia peela, można mu zaufać, bądź nie, to sprawa indywidualna. Sformułowania typu, „ciężko”, „lekko” itp. są typowe w określaniu subiektywnych opinii na temat motywu muzycznego, nie rozumiem zatem, gdzie tkwi problem. „Czy autorowi chodzi o pokazanie, że nokturn, a jednak taki ciężki w uchu słuchacza? Podejrzewam u autora brak muzycznej wrażliwości.” A to dlaczego? według komentującego „nokturn z definicji nie może brzmieć „ciężko”? „Przekreślenie słowa życie jest zabiegiem figlarnym, może świetnym a może zbyt nachalnym. Mi to wszystko nie gra. Nie wiem czemu służy. Jeśli to tylko kolejny sposób pokazania jak tragicznym jest koniec życia, to dla mnie mało. Ot sztuczka.” Wg mnie znaczy tylko i wyłącznie „finito la musica passato la fiesta”, ot zwykły komunikat, po co się rozpisywać?, zasada minimalizmu. Jeśli to czytelnik odbiera jako tragizm, lub ulgę poprzez ucieczkę z trudów tego padołu łez, to już jego indywidualny odbiór. Życie się kończy i tyle, jakie masz wobec tego emocje? peel nam opowiada w dalszym ciągu o swoich. „Prowokuję dalej: tekst jest pretensjonalny. Pseudoerudycja muzyczna ala Boguś Kaczyński.” He, He, He, tu niech się autor wypowie, czy uważasz, że wiersz aspiruje do uznania jego autora za autorytet w sprawach „nokturna”? ;-) jak dla mnie to jedynie sprytne posunięcia, które współgrają z tematyką. W dalszym ciągu nie widzę żadnych formalnych uchybień, językowej nieporadności, niespójności obrazów itp. itd. widzę natomiast chęć wyjścia poza ustalonymi ramami przekazu i oryginalne ujęcie niestety nie oryginalnego przekazu i tyle. |
Re: NOKTURN - wiersz** przez Tyler69 dnia 05-04-2007 o godz. 23:49:57 | Subiektywna opinia peela może go osmieszać, czyż nie? Dowolność odbioru emocjonalnego utworów Chopina nie jest uprawniona. Wyobraź sobie "ponury mazurek", "wesołą balladę", "podstępny polonez" albo "toporny walc" czy co tam jeszcze nasz geniusz stworzył... Omawiany wiersz jest jak pusty kubek, bo brak w nim zawartości. Prawda, że obiektywnie? Ok co do didaskaliów to wygrałeś, nie będę udawał Greka. Minimalizm, mówisz, dla mnie skąpstwo. Erudycja muzyczna, dla mnie, pretensjonalność. |
Re: NOKTURN - wiersz** przez chkargas dnia 06-04-2007 o godz. 00:07:45 | Rozumiem twój punkt widzenia i szanuję go, nie zamierzam polemizować z twoim odbiorem. Chciałem tylko na zakończeniu zaznaczyć, że nie widzę powodu, by ograniczyć "nokturn" do Chopina (pomimo ze był jednym z dwóch głównych twórców tego rodzaju muzyki to jednak jest spory szereg innych muzyków, którzy także tworzli nokturny z większym czy mniejszym powodzeniem - może po prostu peel miał pecha - jakby to miało jakiekolwiek znaczenie, dla wartości wiersza - czy ja wiem) po pierwsze i po drugie niestety nie wiemy jaki "nokturn" miał peel na myśli, wobec tego trudna nam powiedzieć czy się ośmieszył, czy nie. Być może brak informacji na ten temat to jeden ze słabych punktu powyższego wiersza. |
Re: NOKTURN - wiersz** przez rahl dnia 05-04-2007 o godz. 14:44:43 | | Napiszę Ci swoją interpretację na priv; tutaj nie widzę dla niej miejsca:) |
Re: NOKTURN - wiersz** przez rahl dnia 06-04-2007 o godz. 11:47:54 | | Są teksty, które budzą refleksje, jakie niekoniecznie chciałoby się poddawać publicznej egzekucji:) |
Re: NOKTURN - wiersz** przez chkargas dnia 05-04-2007 o godz. 15:16:47 | | ??? |
|
|
Re: NOKTURN - wiersz** przez Anonimus dnia 04-04-2007 o godz. 10:35:21 | | Anonimowo gwiazdkujący admin niech oświeci ciemnotę :) |
|
|
Re: NOKTURN /wiersz/ ** przez lilith_tw dnia 09-12-2007 o godz. 10:25:27 | | Wiersz nostalgicznie mało skomplikowany, a ja lubię zaawansowany poziom trudności w interpretacji, dlatego nie uważam, że zasłużył na 2 (dwie?) gwiazdki. |
|
|
Re: NOKTURN /wiersz/ ** przez ortint dnia 12-12-2007 o godz. 15:07:26 | Ale o co chodzi to ja nie wiem?
Poniedziałek rano? Grudniowa pogoda?
Nawet dla zaprawionego w bojach Conana to straszne piekło.
Skąd te gwiazdy?
Z Chopinem też bym nie przesadzał bo z łatwością znalazł bym kilku lepszych(sorry dla fanów ww). |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|