Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 40 gość(ci) i 2 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Liryka: poemat o wylewaniu mózgu *~
Wysłano dnia 11-10-2007 o godz. 09:25:40
Autor: Nieprzyjaciel
przeglądam ostatnią lampę z 2006 roku nie mam już
żadnych kompleksów bo wiem że jestem ładniejszy
i piszę lepiej od tych wszystkich śmieciarzy na przykład
od kolesia który udaje jasia kapelę
i wie co sobie mówią kate moss z petem dohetrym
ja też tak potrafię dlatego to piszę
poza tym lubię the libertines
ale gdybym miał pieniądze na koncie
wysłałbym do ciebie smsa i nie byłoby tego tekstu
chociaż nie jest tak że wszystko ci mówię
wiesz o mnie więcej niż przeciętny frajer który czyta ten wiersz
[a to może się teraz skończyć
bo mógłbym tutaj napisać o tym
że kiedy umarł mój ojciec przez kilka dni byłem
impotentem że przez ostatni rok kurewsko
popsuły mi się jedynki a boję się dentysty
ale nie napiszę zostawię to dla ciebie]
mógłbym jeszcze napisać o tym jak bardzo tęsknię
ale co to obchodzi tego frajera
on pewnie wolałby wiedzieć z kim spałem przed tobą
i że mam za sobą żółtaczkę
mam przy sobie jeszcze discmana i pierwszą płytę kalibra 44
ale nie mam pojęcia
dlaczego o tym wspominam skoro w ogóle nic nie słyszę
przecież nocne pociągi powinny jeździć ciszej żeby nie budzić ludzi
tu stacja inowrocław tu stacja inowrocław
czyli wiesz gdzie jestem
półtorej godziny po tym jak prawie zabiliśmy jasia kapelę
który gdyby reklamował się z głową
nie robiłby tego w nogach łóżka
mogliśmy przez nieuwagę skręcić mu kark
ale tylko wygięliśmy róg okładki mówimy
idziemy na balkon zapalić ty zostajesz jebany frajerze
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez asasello dnia 11-10-2007 o godz. 12:03:56 http://www.janurz.blox.pl | | przypomina wiersze Piotra Macierzyńskiego, co w wolnym przekłądzie znaczy że sprawnie napisane ale nie podoba się. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez fircyk dnia 11-10-2007 o godz. 19:58:20 | Sprawnie ? - rozumiem, że spraw nie ma tutaj żadnych. takie po prostu pierdolenie albo fantazjowanie z kurewskimi określeniami w tle.
Dobrze, że do poezji tego nie wrzucił AUTOR, bo powiedziałbym - chój mi z takiej poezji wyziera.
pzdr |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez asasello dnia 11-10-2007 o godz. 20:26:37 http://www.janurz.blox.pl | tak. autor sprawnie wstrzeliwuje się w pewien nurt polskiej poezji, który wywodzi się, jak sądzę, z Brulionu, tzn. z linii Świetlickiego, poezji konfesyjnej i pozy pieprzenia wszystkiego i lirycznego twardzielstwa. To, czy teraz, po dwudziestu latach trwania można jeszcze w tym nurcie powiedzieć jest kwestią wątpliwą, czego przykładem jest wiersz.
co do gatunku, to oczywiście jest wiersz, bo jest rozczłonkowany na wersy. |
|
|
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Anonimus dnia 11-10-2007 o godz. 13:46:22 | uchowaj boże od tego typu "wierszy" (szkoda, że cudzysłów nie jest większy - powinien)..
w moim odczuciu ten "utwór" nie jest ani sprawnie napisany, ani tak naprawdę w ogóle nie jest napisany (ewentualnie "zapisany", a to różnica).
to jakieś zapiski na marginesie strony znudzonego na lekcji ucznia. żaden to poezja.. ani też w żadnym wypadku proza poetycka. z poezją to niewiele ma wspólnego.
"notatki" - tylko tyle. |
|
|
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Anonimus dnia 11-10-2007 o godz. 14:56:45 | | Kiedy widzę gwiazdkę przy tego typu "utworze" nieuchronnie nasuwa mi się pytanie o kompetencje gwiazdkodawcy. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Anonimus dnia 11-10-2007 o godz. 16:45:41 | | Fiszu!(?) Iz dat ju? |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Anonimus dnia 11-10-2007 o godz. 23:10:30 | Jeśli to Ryba, to ma rację, a jeśli to nie Ryba, to tym bardziej ma rację. Czerwona kartka dla Anonim.
Przyjaciel |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez asasello dnia 11-10-2007 o godz. 23:59:15 http://www.janurz.blox.pl | | może lepiej najpierw posłuchać, co pani Anonim dostrzegła w utworze? jakieś uzasadnienie oznaczenia musi być. wtedy można dyskutować, jak mi się wydaje, na temat kompetencji. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez zwrotnik dnia 12-10-2007 o godz. 00:13:37 | mógłabym jeszcze napisać o tym
ale ci ją to obchodzi? ;)
wiersz wisi od wczoraj rano
i doczekal się niejednego komentarza
ps. najciekawsze jest połączenie czewonej gwiazdki z czarną falką
anarchia jakoś nijak mi nie pasuje do pustosłowia wyzierającego z tekstu |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez zwrotnik dnia 12-10-2007 o godz. 00:15:58 | | *mogłaby |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Lukasz_Stadnicki dnia 12-10-2007 o godz. 11:28:00 http://www.portalliteracki.pl | | Rozmawiamy o tekstach, ni eo kompetencjach redaktorów albo czytelników. Uprzejmie zwracam uwagę. Prywatne wycieczki proszę sobie darować. |
|
|
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Anonimus dnia 11-10-2007 o godz. 17:29:01 | | Poczułam się faktycznie jak rzeczony frajer:) |
|
|
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez zwrotnik dnia 11-10-2007 o godz. 17:44:09 | "...bo mógłbym tutaj napisać...
ale nie napiszę zostawię to dla ciebie]"
cwaniakowatość pustosłowna,
też mógłbym napisać komentarz,
ale nie napiszę, bo nie ma, o czym. |
|
|
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez LunarOrbiter dnia 11-10-2007 o godz. 19:30:50 | Gwiazdka ??????????????????????????????
Nie róbcie mi wody z mózgu :))))))))
Tu się należy XXX
LO |
|
|
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Des_Grieux dnia 12-10-2007 o godz. 00:20:46 | Nie wiem ( i nie chce wiedzieć) czy to jest proza poetycka czy poezja prozatorska.
Wiem, ze tekst bardzo mi się podoba. Ironia, autoironia.
Cebulka taka, dużo warstw, a każda ciekawa.
Smakowity kawałek.
Kłaniam się pogodnie |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Wabigon dnia 12-10-2007 o godz. 08:28:44 | Ja nic wartego uwagi, a tym bardziej wyróżnienia w tym tekście nie znajduję, ani warstw, ani smaków. Popieram opinię Firka.
A jeśli chodzi o komentarz Desa:
To chyba Herbert Krugman /autor marketingowej teorii trzech uderzeń/ opisał mechanizm znajdowania czegoś w niczym. Mechanizm ten występuje jedynie u wnikliwych specjalistów, a Ty Des z całą pewnością jesteś specjalistą, przed którym nie raz publicznie chyliłem czoło.
Chyba dopadła Cię przypadłość specjalistów. Martwi mnie to.
Ale pocieszam się, że może to tylko administracyjna solidarność, wobec osamotnionej Anonim, której nikt z komentujących dotychczas nie poparł, a która milczy zachowując "szlachetny dystans" do swojego wyróżnienia i sprzeciwów komentatorów.
Ciekaw jestem bardzo jaką opinię napisałaby Anonim, bo nie spodziewam się, żeby miała predyspozycje do znajdowania "czegoś w niczym".
Kłaniam się jeszcze pogodniej
Wabigon |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez asasello dnia 12-10-2007 o godz. 09:45:35 http://www.janurz.blox.pl | | a nie masz wrażenia, że to już było? że autor wykorzystał chwyty będące w obiegu polskiej poezji co najmniej od lat osiemdziesiątych, przy czym nie zrobił tego raczej w sposób odkrywczy? |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Seremak dnia 12-10-2007 o godz. 10:08:36 http:// Nie lubie Małego Księcia. howgh | | No mam mieszane odczucia co do tekstu, a oznaczneie wydaje mi sieadekwatne. Tekst wpisuje się w pewien nurt współczesnej poezji pytanie czy jest to wartościowe. Nie gustuję w tego typu liryce, jednakże wydaje mi się w swej "zapiskowatości" i ( chyba jednak z pozoru) przypadkowej paplaninie, jak to było stwierdzone metodologicznie i znaczeniowo konsekwentny. Kilka fragmentów zwłaszcza początek mi odpowiada. Ale z czwartej już chyba strony też mam wrażnie wtórności i tego, że tekst nie wnosi nic nowego swoim przekazem. Nie umiem się stanowczo wypowiedzieć. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Anonimus dnia 12-10-2007 o godz. 10:29:34 | | jako kto? |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez zwrotnik dnia 12-10-2007 o godz. 11:13:47 | Cieszymy się, że Seremak uważa oznaczenie za adekwatne, bo może mam go wreszcie wytłumaczy. My go nie rozumiemy. Cóż to oznacza czerwona (wszak nawet nie bordowa) gwiazdka w połączeniu z czarną (wszak nawet nie bordową) falką? Za co jedno i za co drugie? Czy samo wpisywanie się w jeden z nurtów współczesnej poezji kwalifikuje wiersz do wyróżnienia i to pełnego?
Cały przekaz wiersza to „I’m the best/you stink” plus kilka osobistych wynurzeń autora/peela zawartych w postmodernistycznych ramach bezpieczeństwa typu „powiedziałbym, ale tego nie zrobię” cwaniactwo znane z wielu dokonań wcześniejszych zarówno w prozie jak i poezji, które zostało tutaj nazywane (auto)ironią. Jedyny ciekawy moment to wyznanie autora/peela odnoszące się do jego reakcji po śmierci ojca. Ciekawe, dlatego że nie wiadomo do końca, czy mamy się zatrzymać przy tym, że to trwało zaledwie kilka dni, czy na tym, że chodziło o „impotencję” wywołaną smutkiem, czy było to uboczną reakcją uwolnienia się od syndromu Edypa. Ciekawy moment, tyle, że na tle miałkiej intelektualnie reszty nie wiadomo w sumie czy zamierzone, czy też nie. Nawet jednak gdyby zamierzone, to i tak jedyne.
Jako „frajer” mający swój głos i nikły może, ale jednak rozum zapytuję, więc siebie skoro: „tekst nie wnosi nic nowego swoim przekazem” to, co stanowi o adekwatność jego wyróżnienia? Do jakiej metodologii odnosi się komentator Seremak i dlaczego jest ona wartościowa? Czy konsekwencja w (mojej opinii) banale jest wartością? |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Lukasz_Stadnicki dnia 12-10-2007 o godz. 11:57:31 http://www.portalliteracki.pl | | Ten przekaz nie jest taki płytki, to gra pozorów i nie sprowadza się do takiego banału. Proszę zwrócić uwagę, że bohater "zabijał" właśnie Jasia Kapelę i czytał "Lampę", zatem należy do frajerów. Konsekwencja jest wartością, proszę spojrzeć na teksty odrzucone i iksowane. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez zwrotnik dnia 12-10-2007 o godz. 12:51:17 | Cóż, nie widzę tutaj grę pozorów, lecz tylko "pozór". Moje zwoje jakoś nie potrafią przedrzeć się do głębszych warstw i oddzielić ziarna z takiego tonażu plew.
Jeśli sugerujesz, że jednym z głównych powodów odrzucenia, względnie zaiksowania wierszy to brak konsekwencji, to mogę jedynie gorzko się uśmiechnąć, odbiera to bowiem grunt pod dyskusję, bo musielibyśmy w tym miejscu zacząć przytaczać kontr-przykłady, a to przecież nie jest najwłaściwsze miejsce na taką rozmowę? ;-) |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Lukasz_Stadnicki dnia 12-10-2007 o godz. 13:09:02 http://www.portalliteracki.pl | | Zdecydowanie nienajwłaściwsze. Poza tym myślę tu o pewnej konsekwencji stylistycznej, umiejętności drążenia w jakimś obranym pomyśle czy koncepcie do skutku, czasami bywa, że skutek kiepski, ale jednak docenia się także pracę, wysiłek, dyscyplinę, umiejętność kierowania rzemiosła na obrane tory. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez zwrotnik dnia 12-10-2007 o godz. 14:02:39 | Przeczytałem twoją odpowiedź poniżej, w głównej mierze zgadzam się z Wabigonem, rozumiem jednak twoją argumentację i docenienie wysiłku, pracy itp. Zastanawiam się tylko nad tym, że wiersz niedługo zobaczymy jak wyskoczy na głównej stronie jako wylosowany z bazy dzieł wybranych i mam wielkie wątpliwości, czy mu się mimo wszystko należy.
Zaprzestaję jednak na tym, każdy wypowiedział się i przestawił swój punkt widzenia, chyba raczej na tym EOT. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Lukasz_Stadnicki dnia 12-10-2007 o godz. 14:51:07 http://www.portalliteracki.pl | | Ja nie mam najmniejszych wątpliwości, zwłaszcza, że wybrane są zbiorem redakcji zupełnie arbitralnym, wciąż zresztą w przygotowaniu, bo nadal historia wybranych nie obejmuje całości czasu FL. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez zwrotnik dnia 12-10-2007 o godz. 15:48:04 | | OK, wiem ;) |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Seremak dnia 12-10-2007 o godz. 12:20:18 http:// Nie lubie Małego Księcia. howgh | Szanowny Zwrotniku.
Mój wypowiedź będzie mniej niestety efektowna retorycznie niż twoja.
Wydawało mi się, że w wyraźny sposób oddałem chwiejność mojej opinii w tej kwestii i można mi zarzucić, że w sumie nie powiedziałem nic jednoznacznie krytycznego czy pochwalnego.
Jak sam celnie zauważyłeś oznaczenie nie jest pełna gwiazdką, bo obok niej znajduje się „falka” oznaczająca, że tekst jest nierówny.
Czy metodologia tudzież stylistyka jest wartościowa? Jest to pytanie o wartościowość całego nurtu opierającego się na knajackich wyznaniach, w których zawsze jest jakiś jasiu co to gdzieś w tle śpi, chleje, giba się, choć najczęściej sika lub zdycha. Kilku twórców knajpianego etosu podobną twórczością uzyskało uznanie. Estetyka tekstu nie jest w moim guście, ale cóż „de gustibus...”.
Co przez autora jest zamierzone, a co „wyszło” jest zawsze dyskusyjne, jednakże te wątpliwości można rozstrzygnąć na korzyść autora.
Widać utrzymanie się w stylistyce i zauważone przez ciebie ciekawsze fragmenty przeważyły za taką oceną. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez zwrotnik dnia 12-10-2007 o godz. 13:51:59 | Nie jestem do końca pewien, czy powyższa wypowiedź jest mnie efektowna retorycznie, jest jednak w istocie „mglista”:
„Wydawało mi się, że w wyraźny sposób oddałem chwiejność mojej opinii w tej kwestii...”
w której kwestii? w kwestii odznaczenia Twoja opinia nie była chwiejna, wydaje ci się adekwatna. Moje pytanie brzmiało, do czego adekwatna? Za nierówny wiersz nie daje się gwiazdek, są inne oznaczenia na to. Musielibyśmy tutaj zacząć toczyć dyskusje o „konsekwencji” w oznakowaniu tekstów oraz robienia, bądź niezrobienia wody z mózgu czytelników. Czym się różni bordowa gwiazdka z czarną falką od bordowej gwiazdki z czerwoną falką i to wszystko od oznaczenia tam na górze? Zapewne są to subtelne różnice? Niedawno przeczytałem wypowiedź jednego z administratora, w której twierdził on, że czarna falka to inaczej mówiąc „pół iksa”. Biorąc to pod uwagę, kiedy widzę czerwoną gwiazdkę sąsiadującą z połową iksa nie mogę nic zrozumieć z oceny do póki ktoś mi jej nie wytłumaczy (najlepiej administrator). Jeśli natomiast ktoś pisze, że ocena wydaje mu się adekwatna tuszę, że sam zrozumiał ją i jej podziela. Naturalnym następstwem jest zapytanie go, o tym.
„Co przez autora jest zamierzone, a co „wyszło” jest zawsze dyskusyjne, jednakże te wątpliwości można rozstrzygnąć na korzyść autora.”
Sęk w tym, że nie zawsze ci sami ludzie rozstrzygają podobne wątpliwości na korzyść autora, okazuje się, że można, ale niekoniecznie. Wracamy tu do rozróżnienia między subiektywnością i obiektywnością oceny.
Skoro mowa o retoryce spójrzmy:
„Widać utrzymanie się w stylistyce i zauważone przez ciebie ciekawsze fragmenty przeważyły za taką oceną.”
Zauważone przeze mnie jedno zdanie, jedno jedyne miejsce z całego, długiego wiersza. To za mało. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Seremak dnia 12-10-2007 o godz. 14:10:41 http:// Nie lubie Małego Księcia. howgh | Ale ja tylko odpowiadam, bynajmniej nie z pretensją. W takim razie jeszcze wyjaśnię: gwiazdka zatrzymanie się koncepcji i stylistyki, nierówności związane z przekazem i jego wtórnością.
Pan wybaczy, że nie odpowiedziałem w wyraźnie, wydawało mi się że tak samo jak w dyskutowanej ocenie adm i ja zauważam dobre i złe strony tekstu i to z mojej wypowiedzi można było chyba odczytać.
Pan raczył jednakowoż nie zauważyć, że oprócz Pana zdaniem jedynego ciekawego zdania podałem że w mojej opinii za wyróżnieniem jest jeszcze utrzymanie specyficznej stylistyki i prowadzenia wywodu, co w mojej opinii, w przeciwieństwie do pańskiej, jest istotne. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez zwrotnik dnia 12-10-2007 o godz. 16:00:51 | Po prostu w mojej opinii utrzymanie stylistyki w jakiejkolwiek konwencji to podstawa, a nie powód do wyróżnienia. Tym bardziej, że to wiersz nieregularny przez autora podany za „proza poetycka”, która też ma swoje reguły, a których akurat nie bardzo dostrzegam.
Podaję tu jako przykład utrzymanej przeze mnie tezy, że dość często tutaj w FL konkretne sonety napisane trzynastozgłoskowcem z oryginalnymi rymami dostawały iksy, które ja sam popierałem, a argumentacja była prosta, owszem konsekwentnie prowadzona forma i realizacja nienaganna, ale treść wtórna, stylistyka starodawna, język niezbyt zachwycający. Tutaj według mnie mamy: Tekst prozatorski poprawnie napisany, lecz nie poetycki - a takie było zamierzenie, czyli klapa, ale treść wtórna, stylistyka współczesna, język niezbyt zachwycający.
Cóż, podaliśmy swoje argumentacje, chyba już wystarczy?
Pozdrawiam pogodnie, |
|
|
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Lukasz_Stadnicki dnia 12-10-2007 o godz. 11:50:38 http://www.portalliteracki.pl | Tak się zdarzyło, że tekst dodawałem ja, nie anonim, ale przy kilku tekstach coś się błędnie zrobiło i pokazuje nie tego redaktora. Zresztą osoba redaktora przesadnie interesuje wiele osób, choć to nie jest płaszczyzna do dyskusji przy tekstach, zatem pewnie trzeba będzie z tego zrezygnować.
Tekst wypuściłem z takim oznaczeniem, bo dobrze zdaje sobie sprawę z całego morza wtórności w sposobie traktowania dialogu autor-czytelnik i w sposobie traktowania pisania. Falka oznacza, że są tu pewne wątpliwości, wtórności, że trudno o sztywną granicę. A gwiazdka dlatego, że tekst napisany bardzo sprawnie, że wpisując się w pewien model lirycznej dykcji realizuje go konsekwentnie i udanie, dlatego wreszcie, że autor sam wchodzi w dyskurs z tą dykcją. Już tytuł wskazuje, ze stosunek autora do tego sposobu pisania podobnie jak niektórych tu czytelników jest ambiwalentny. Poemat - odwołanie do stylu wysokiego, do patosu, do traktowania poezji jako misji, - o wylewaniu mózgu - odwołanie się do konotacji z pomyjami, brudami, zatem ocena autorska mózgu, który dysponuje przekazem tekstu w ten sposób jest szydercza i negatywna. Innymi słowy, autor wie, co napisał, a nie tylko epatuje. Traktowanie głowy jako naczynia, czegoś co można łatwo opróżnić poprzez pisanie jest pomysłem niegłupim, ciekawym, oryginalnym.
Pierwsza strofa wchodzi w ciekawy dialog literacki, pewną stylistykę zawęża celnie do "śmieciarze", odwołuje sie do prądów i spotkanych stylisty. Bohater ironicznie określa się ładniejszym, choć przecież nie o to w tym chodzi. Poznajemy gościa z lekkim stosunkiem do literatury, gościa szyderczego, można się zastanawiać jaka jest jego relacja z autorem, któremu przypisać można tytuł.
Do tego sprawnie zostaje zarysowana płaszczyzna jakiś zdarzeń osobistych, mnie ciekawi co się dzieje u bohatera, ciekawi mnie jego impotencja po śmierci ojca, ciekawi mnie to, że uważa to za nieistotne dla poezji i jednak o tym pisze.
Podoba mi się wulgarny dialog z jakim wchodzi bohater z wyimaginowanym czytelnikiem - w efekcie ze mną. Świetnie się czuję jako "jebany frajer", bo też jako czytelnik literatury, poezji zwłaszcza za takiego się często uważam, zwłaszcza po przeczytaniu niektórych tekstów. A i wielu autorów dąży do tego, żeby powiedzieć i nie powiedzieć, żeby czytelnik w tej ich grze był jakoś frajerem. Wcale mnie zatem nie razi powiedzenie tego dosadnie i zobrazowanie sposobem napisania tego tekstu.
Dziwią mnie takie gorące protesty, przecież to nie jest początek wieku, nie mamy do czynienia z czymś wybitnie awangardowym, że trudno by się dziwić wzburzeniu. W szkole omawia się już ostrzejsze teksty (w dobrej szkole i raczej średniej). Nie bardzo rozumiem protesty firka i nie rozumiem tej niechęci do wejścia w dialog z tekstem, a zwłaszcza nie rozumiem agresywnej postawy wobec tekstu i jego wysokiej oceny, postawy nie zasadzającej się na chęci kulturalnego dialogu o literaturze. Bo oczywiście na internetowe trolowanie trudno tu wszystko zrzucić. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Wabigon dnia 12-10-2007 o godz. 12:26:15 | Jeśli to Ty Łukaszu przydzieliłeś gwiazdkę, to teraz wszystko mi się zgadza.
Po przeczytaniu już chyba kilkuset Twoich komentarzy do różnych tekstów, /z którym najczęściej się zgadzałem, a czasem tylko nie/ nie mam wątpliwości, że jesteś fachowcem w swojej dziedzinie.
Dlatego też wszystko się teraz zgadza. Jako fachowiec potrafiłeś w przypadku tego w/w tekstu, po prostu znaleźć coś w niczym.
Laikom oceniania poezji, takim jak ja jestem, to się nie zdarza. Dlatego ja w tym "niczym" nic nie potrafię nic znaleźć. Ale będę się rozwijał i może kiedyś się tego nauczę :)))
Pozdrawiam
Wabi
PS. Umiejętność znajdowania poezji tam gdzie jej nie ma, najlepiej sprawdza się, jeśli w przypadkowym zestawie słów, po długim zastanawianiu się nad nim doznajemy nagle olśnienia i wpadamy w zachwyt. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Lukasz_Stadnicki dnia 12-10-2007 o godz. 13:07:22 http://www.portalliteracki.pl | | Te chwile olśnienia są najpiękniejsze. ;) To prawda. ja tam z życzliwości do tekstu jednak zawsze szukam. Czytanie jest poszukiwaniem, nie tylko umiejętnością. Tak mi się wydaje. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Wabigon dnia 12-10-2007 o godz. 13:25:38 | Ale jeśli komentujący znalazł poezję w tekście, w którym autor nie potrafił umieścić jej ani grama, to gwiazdka należy się komentatorowi za plastyczną wyobraźnię, a nie autorowi za kiepski tekst :)))
Każdy utwór powstaje w głowie czytającego, nie mniej niż w głowie autora. Często te "czytelnicze" wiersze są dużo lepsze od "autorskich".
I to wcale nie jest złe, przeciwnie.
Reasumując wyczytałeś dobry wiersz ze słabego tekstu autorstwa "Nieprzyjaciela"
Pozdrawiam Cię Łukaszu serdecznie, jak również wszystkich przyjaciół, nie wyłączając Pań z Administracji.
I Nieprzyjaciela też
Wabigon Przyjacielski |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez zwrotnik dnia 12-10-2007 o godz. 13:55:05 | Wybacz „przyjacielu” Wabigonie za wtręt, ale twoja argumentacja troszkę tutaj kuleje. Można bowiem odparować tym samym:
„Reasumując wyczytałeś zły wiersz z mocnego tekstu autorstwa "Nieprzyjaciela"”.
To czy dany tekst jest „słaby” czy „mocny” jest tym, co usiłujemy tutaj a posteriori argumentami ustalić. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Wabigon dnia 12-10-2007 o godz. 14:30:04 | Myślę, że nie wiesz o co mi chodzi, chyba nie dość dokładnie to opisałem.
Ta zasada /w Krugmanowskim oryginale dotycząca oddziaływania przekazu reklamowego na konsumenta/ nie działa w obie strony, ponieważ wyobraźnia czytającego może tylko dodać do tekstu, to jest zbudować w nim, to czego w tekście faktycznie nie ma.
Jeżeli ktoś nie zauważa wartości tego co jest w tekście zawarte, to po prostu jest nieczuły na przekaz, ale wyobraźnia nie może nic odjąć. Ona wtedy po prostu nie działa.
Pozdrawiam
Wabigon |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez asasello dnia 12-10-2007 o godz. 14:59:33 http://www.janurz.blox.pl | | no dobrze. ale dlaczego nie docenia się osób, które wpisują sie w konwencje młodopolskie? tych wszystkich peelów i peelki których szarpią anioły smutku itepe? dlaczego takie wiersze uznaje się za bezwartościowe? czy decyduje tu data zgonu konwencji? czy molestowanie trupa świeżego (byle pracowite i konsekwentne) zasługuje na uznanie bardziej niż dobieranie się do trupa nieświeżego? |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Lukasz_Stadnicki dnia 12-10-2007 o godz. 23:01:29 http://www.portalliteracki.pl | | A nie docenia się? Chyba też się czasami docenia. Śmieszne, ze np. już Leśmian kiedy pisał był postrzegany jako epigon i naśladowca. Myślę, że prawda z mniej świeżym trupem jest tu jak najbardziej adekwatna, ten świeży jeszcze jest taki w formie rozkładu, trudno coś rozpoznać, a ten starszy młodopolski już się rozłożył do szkieletu i ten szkielet jest widoczy, świeci białymi kośćmi, widać na czym to wszystko wisiało, jest przez to bardziej archetypiczny i rozpoznawalny, a ten świeży jest kłębowiskiem rozkładu, nie znać jeszcze szkieletu, łatwo przypisuje mu się inne cechy, trudniej go jasno opisać. Oczywiście kwestia nie tylko w świeżości trupa, ale w kodyfikacji poetyki, ta młodopolska jest szczególnie rozpoznawalna, do tego właśnie na tej poetyce bazuje największa część grafomanii, to ta poetyką wyraża się najłatwiej wszelką egzaltację, ta poetyka łudzi formalną prostotą i jest wybierana aż nazbyt często przez tych, którym zdaje się prosta. Do tego ta poetyka będąca linią rozwojową polskiego sentymentalizmu od Karpińskiego a potem romantyzmu z Mickiewiczem i Słowackim jest najtrwalej wpisana w bagaż narodowego doświadczenia kulturalnego. jest tak naturalna, że aż żadna. A literatura jednak zawsze opiera się na poszukiwaniu, chociaż na próbie, poszukiwaniu, które musi się opierać na jakimś dyskursie kulturowym, dyskursie z ideami, światopoglądami, prądami poprzednich epok. Zaczęliśmy od trupa, a tu trzeba sobie zdać sprawę, że tego trupa de facto nie ma, że ta poetyka żyje już zbyt długo związana z pewną formacją egzaltowanego postrzegania świata. Bardzo trudno to rozłączyć. A jednak zmienił się wkoło język, zmieniła się stylistyka przemówień, rozpraw, wstępów do książek, stylistyka recenzji, wszystko wkoło. Zatem to coś jakoś zaskorupiałe zdaje się czymś nienaturalnym i sztucznym, sztucznym, bo nie chcącym się zmieniać, bo oddalającym się od tkanki kultury, cywilizacji i języka, w którym funkcjonuje. Ale komu się zdaje? Czy słusznie się zdaje? Nie wiem. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez asasello dnia 12-10-2007 o godz. 23:12:54 http://www.janurz.blox.pl | racja co do poetyki młodopolskiej. Co do postbrulionowskiego lyryzmu to można wymienić parę cech najbardziej charakterystycznych:
- peelowi jest źle, ale skarży się dyskretnie.
- peel deprecjonuje wartość pisania i wartość pisarza.
- peel odnosi się do aktualnych wydarzeń.
- peel albo sie nad soba pastwi, albo mówi że jest stereofonicznie fulwypaśny, co w gruncie rzeczy na jedno wychodzi.
- peel jest nihilistą
- co jest w gruncie rzeczy dla peela wygodne bo nie musi podejmowac żadnej interakcji ze światem której
- unika, bo
- rzeczywistość go mierzi.
Trupa można uznać za skodyfikowanego :) |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez asasello dnia 12-10-2007 o godz. 23:23:20 http://www.janurz.blox.pl | co do wygody poetyki młodopolskiej, to masz rację. pewnie stąd sie bierze jej popularność. ale ten specyficzny lyryzm też jest, zauważ, wygodny:
1 warsztatowo może być do bani, ale to dobrze. tak ma być. wszak pisanie nie ma sensu i zrywamy ze starymi koncepcjami poety, poza tym poezja ma być szczera.
2 ta poetyka oparta jest na negacji. negacja to gest bardzo wygodny, bo bezpieczny. negując nie narażasz się na nic, wiara w cokolwiek nie jest trendy. wiersz wyrażający ogólnie pojmowaną niewiarę i negację łatwo wyposażyć w efektowne paradoksy. publisia to lubi, zwłaszcza na slamach.
3 z wiersza nic nie musi wynikać. to szczera poezja konfesyjna. poza tym z wiersza nie musi nic wynikać, patrz punkt 1. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Lukasz_Stadnicki dnia 14-10-2007 o godz. 18:36:00 http://www.portalliteracki.pl | Całkowicie się zgadzam. Niby całkowicie, bo i tak tego trupa uważam za mniej skodyfikowanego. Poza tym o ile tam granica kodyfikacji jest wyznaczana także przez jasno określone elementy należące do zagadnień formy poetyckiej to w tym wypadku już znacznie trudniej, bardziej dotykamy zagadnień wymowy, ewentualnie kreacji bohatera lirycznego.
Bardzo fajny spis cech, powyższy tekst zresztą może stanowić przykład wykorzystania. Można się zastanawiać ewentualnie nad nihilizmem. |
|
|
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Tyler69 dnia 13-10-2007 o godz. 19:26:11 | | Fajna wiersz. Popieram zachwyty. |
|
|
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez Eventka dnia 11-03-2008 o godz. 21:33:19 | Świtelicki i Podsiadło tez bluźnili i opisywali rzeczywistość bluźniąc przeciw. P.S. Schulza tez nikt nie rozumiał a ja o nim piszę pracę mgr.
Mi sie wiersz podoba. Sarkazm zamierzony albo goła prawda. I dobrze. |
Re: poemat o wylewaniu mózgu /proza poetycka/ * ~ przez rootsrat dnia 04-11-2009 o godz. 14:52:21 http://www.opowiadania.pl/main.php?id=portfolio&author=16146 | (Przepraszam za brak PL znakow, ale pisze z pracy, gdzie nie mam polskiego layoutu).
Prosze, PROSZE, nie porownuj tego gniota do Swietlickiego ani tym bardziej do Podsiadly. Zupelnie inna kategoria! Oni bluznili w sposob ktory drapal serducho i pociagal za odpowiednie sznurki uczuc :) To 'cos' to po prostu bluzgi. Full stop.
Sarkazm? Hmm... jesli gdzies tam jest to moze i zamierzony, ale sarkazm sarkazmowi nierowny.
Uwielbiam Podsiadle (Swietlickiego nie czytalem od lat -nastu i co nieco wylecialo mi z glowy) i znam jego utwory niemalze na pamiec. Bluzgi Podsiadly nie maja nic wspolnego z tym tutaj... er... wierszem.
To tak jakby porownac ekranizacje "Wiedzmina" do ekranizacji "Odysei kosmicznej" i powiedziec, ze przeciez obydwa filmy to fantastyka.
Pozdrawiam serdecznie.
Bart aka rootsrat |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|