Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 43 gość(ci) i 3 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Liryka: Gdybanie **
Wysłano dnia 13-04-2003 o godz. 11:10:18
Autor: Rot_Kapsien
Boże, gdybyś tak spuścił bombę
pełną atomów miłości
nie tylko na tych złych
Gdybyś ustrzelił z karabinu
kulą antynienawistną
nie tylko swego wroga, ale i przyjaciela I gdybyś wbił w plecy nóż
połyskujący hartowaną stalą szczęścia
nie tylko umierającemu ze smutku, ale też skaczącemu z radości
byłbyś człowiekiem.
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ * przez Rot_Kapsien dnia 17-04-2003 o godz. 13:09:13 | | Nie no. Rozumiecie, ja nie uważam, że ludzie roznoszą dobroć jak zarazę, ( nie lubię pisać interpretacji swoich wierszy) ta rzecz, która charakteryzuje człowieka to wers trzeci każdej strofy. Dwa poprzedzające wersy wersu trzeciego odnoszą się do Boga. W nich jest kawałek odnoszący się do człowieka znowy z tymi bombami itd. Na nich właśnie nabudowałam Boga. Tak. Jak dobrze zrozumiał Łukasz Stadnicki, w tym skakaniu z radości może nie być wcale radości, to znaczy teraż zmieniłabym to na "skaczącemu radośnie" i tak zrobię w rękopisie, ale tutaj już nie mogę chyba tak mi się coś zdaje. Ale to nic, bo przecież możecie sobie to wyobrazić, że tam na górze tak jest napisane. |
|
|
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ * przez Rot_Kapsien dnia 18-04-2003 o godz. 00:52:57 | | To znaczy, hmm, jak by to powiedzieć, człowiek robi różne paskudne rzeczy np: tym których kocha i tym których nienawidzi. To do tego trzeciego wersu i to ma głównie związek z porównaniem na końcu, nie to we wcześniejszych linijkach. |
|
|
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ przez LukGerant dnia 13-04-2003 o godz. 12:47:03 | | Jeżeli mam być szczery, to z pierwszej zwrotki usunął bym trzeci wers - moim zdaniem - podkreślam "moim" - zbędny . Nie rozumiem też , dlaczego należy wbijać nóz "połyskujący hartowaną stalą szczęścia" komuś skaczącemu z radości ... Poza tym Ok. Pozdrawiam (i wpakuj na swoją stronę fotkę) ;) |
|
|
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ przez Anonimus dnia 13-04-2003 o godz. 15:27:09 | Proszę, nie zmieniaj niczego (to moje zdanie). Bomba pełna atomów milości
potrzebna jest jednym i drugim tak jak i nóż w plecy skaczącemu z radości.
Potrzebne - dla równowagi! Ci co szczęśliwi, niby "dobrzy "(wg siebie i własnego mniemania) też sieją antynienawistne kule, nie zdając sobie może z tego sprawy.
Niestety, Bóg ma swoje plany...To człowiek sam zmuszony jest do załatwiania
swoich problemów na ziemi - jak może i potrafi. Tak to rozumiem i podoba mi się sposób w jaki udało ci się tak obrazowo przedstawić to wszystko. To jest moje zdanie
które wyrażam, mając nadzieje, iż się nie mylę jak również nie psuję moją opinią obrazu i podstawy do ewentualnej "krytyki" naszych "fabrykantów". Cze! RE |
|
|
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ przez Lukasz_Stadnicki dnia 13-04-2003 o godz. 16:47:28 http://www.portalliteracki.pl | Wiersz rzeczywiście fajny, ale czegoś w nim brak. Anonim ;) RE ma tu swoją interpretację, w której zakłada, że ci radośni i szczęśliwi istotnie takimi nie są. To by nawet dawało podstawy do "zrozumienia" wiersza, ale brak w wierszu tropu, który do takiego myślenia skłania. Moim zdaniem świetny pomysł, ale zabrakło odrobiny refleksji, która z fajnego pomysłu zrobiłaby rzecz celną. Optymistyczne jest traktowanie człowieka jako istoty, która w odróżnieniu od Boga bombarduje dobrem i miłością, ale to niestety nie jest prawdą. Jeśli ma być w tym żart, to trzeby wprowadzić trop, który sprawia, że to co absurdalne i nieprawdziwe ma jakiś punkt zaczepienia.
W tle jawią się biblijne przypowieści o synu marnotrawnym, o pasterzu poszukującym jednej owcy i porzucającym 99 pozostałych, o kobiecie szukającej drahmy. Wszystkie łączy to, że "źli" traktowani są przez Boga lepiej. W tym sensie wiersz ten jest skargą brata syna marnotrawnego. Tym bardziej jednak nie wiadomo dlaczego Bóg byłby wted człwiekiem gdyby ogarnął atomami miłości wszystkich. Zaprawdę nie jest to ludzką zaletą.
Jest w tym jednak coś bardzo figlarnego, niezwykłego, zaskakującego, co buidzi moje uznanie i sprawia, że wiersz mnie przyciąga. Już trzeci raz mnie dziś przyciągnął i został mi w głowie jak spacerowałem z psem i żoną po lesie. Można rzecz, że autor zabił mi ćwieka. Przepraszam, że gwiazdki nie rzuciłem od razu. Na pewno małe wyróżnienie się należy, bo to tekst, który się wyróżnia.
Pozdrawiam. |
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ przez Anonimus dnia 13-04-2003 o godz. 18:04:54 | No właśnie! Co opinia to trochę inna. Myślę, że tak powinno być bo odbiór zawsze jest indywidualny. Co dla mnie wydaje się oczywiste, dla innych nie musi i odwrotnie. Jednak muszę przyznać, że mnie też ten wiersz intrygował i nie od razu wyraziłem swoją opinię . Dopiero po wnikliwej analizie, na jaką stać "amatora" - napisałem co napisałem.
Nie podważam znawców, którzy pewnie mają lepsze uzasadnienie, tego co piszą. Ja piszę to, co czuję i chyba słusznie, bo jako "amator" nie muszę być "pod obstrzałem" innych i mam prawo się mylić, co nie bardzo wypada np. Tobie. Jestem w tej lepszej sytuacji. Hahaha. RE
|
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ przez Lukasz_Stadnicki dnia 13-04-2003 o godz. 18:23:41 http://www.portalliteracki.pl | | Dlaczego niby mi nie wypada? Tak samo jestem czytelnikiem. I tak samo wszyscy, którzy znajdują w sobie czelność i odwagę oceniać, komentować, pisać o swym odbiorze - są pod obstrzałem i tak samo muszą czuć się za swoje słowo odpowiedzialni. Co polecam mej "starej znajomej" (bez względu na prawdziwą płeć) pod rozwagę także przebranej w płaszcz nibyanonima (choć się na anonimów sama bardzo zżyma). |
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ przez Anonimus dnia 14-04-2003 o godz. 01:17:19 | | Musi,co w Fabryce jakowąś dobrą maszynkę typu Enigma do rozszyfrowywania mają,skoro Redakcja na tak skomplikowanie wysublimowanym kamuflażu siostry brata R(af)E(m) sie poznała. Ale chyba nie tylko Redakcja... |
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ przez fircyk dnia 14-04-2003 o godz. 05:41:04 | | Przecież to proste i sztywna jak,nie przymierzając...nie napiszę co.Tensam ton i wsio wokrug toho. |
|
|
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ * przez Rot_Kapsien dnia 14-04-2003 o godz. 15:34:40 | | O matko! Ja mam gwiazdkę. Normalnie mam gwiazdkę. Ale dlaczego ona jest czerwona? Dlaczego nie ma zielonych albo jakichś innych? Dlaczego są tylko takie? A z tą fotografią, to jakieś dziwne jest to wszystko. Dyskryminują mnie z tym zdjęciem. Ono się nie chce, słyszysz lokalny bożku Łukaszu Stadnicki? Ono się nie chce. Podejrzewam je o zbyt dużą zawatrość bajtów, ale co ja mam z nim w takim wypadku zrobić? Wydrapać mu oczy? Swoje oczy? Twoje oczy? |
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ * przez Lukasz_Stadnicki dnia 14-04-2003 o godz. 23:44:41 http://www.portalliteracki.pl | | Zdjęcie musi mię max 20 kb i być w jpeg. Jeśli nie możesz się zmieścić poślij mailem lokalnemu bożkowi - on je cudownym sposobem przekonwertuje do odpowiedniego rozmiaru ;) Pozdrawiam serdecznie. |
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ * przez Rot_Kapsien dnia 15-04-2003 o godz. 15:10:02 | | Ja chcę sama! Co, myślisz, że tylko ty możesz być? Ja też chcę! |
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ * przez Rot_Kapsien dnia 15-04-2003 o godz. 15:15:25 | | A skoro jesteś niczym ten Ozyrys, to dlaczego nie możesz zrobić, żeby zdjęcie mogło mieć więcej niźli 20? Czy trzeba złożyć hołd, znieść dary przed twój tron wpaniały i takie tam, gusła odprawić na cześć twoich przodków? |
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ * przez Lukasz_Stadnicki dnia 15-04-2003 o godz. 22:11:07 http://www.portalliteracki.pl | | Po części kwestia w ilości bajtów (1000 autorów razy 50 kb = ?) a ja biedny człek jestem - to raz, dwa - żeby zdjęcia nie zabijały czytelności strony (za duże zdjęcie - wolno wczytująca się strona - efekt - zniechęcenie gościa), trzy - żeby zdjęcia nie miały za wiele pikseli na szerokość, aby strona zachowała wymiary pozwalające na jej oglądanie przy niskich rozdzielczościach, na wydruk itp. Będzie mi wybaczone? |
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ * przez Rot_Kapsien dnia 18-04-2003 o godz. 00:47:12 | Tak. Będzie. Ale to jest bardzo skomplikowane na mój mózg, bo widzisz, ja nie ma skanera i gdy chcę mieć zdjęcie to muszę je oddawać temu pakudnemu Żołądkowi, znaczy koledze. A oprócz tego naprawdę mogłabym ci wysłać? Bo ja mam je w wordzie i w paincie i w załączniku do emaila, i ja nie wiem tak za bardzo w czym mam wsyłać. Włącza mi się Outlook ale ja tego czegoś wogóle nie używam, i nie wiem za bardzo jak.
Tak, można powiedzieć że pod tym względem jestem lekko upośledzona. Może nawet bardziej niż lekko. |
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ * przez Anonimus dnia 21-04-2003 o godz. 17:57:59 | O jejku jejku, kurce, a mogę jesce fcieć lizacka?
Marysia |
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ * przez Rot_Kapsien dnia 21-04-2003 o godz. 23:00:27 | 'O jejku jejku?' Posłuchaj mnie drogi anonimie, albo lepiej nie, anonim to tak jakby nikt, bo za 'anonim' nie kryje się żadna osoba. Nazwę więc cię Drogim Tchórzem. Dlaczego? Dlatego gdyż kpisz sobie ze mnie, a nie chcesz ponieść za swoje słowa żadnych konsekwencji, nawet takich jakimi może być moja odpowiedź nie do jakiegośtam anonima, tylko do konkretnej osoby. Z jakich powodów nie ujawniasz swoich personaliów - nie wiem. Boisz się mnie? Nie ma czego. Wierz mi.
Unikając odpowiedzialności za swoje słowa sam ujawniasz swój infantylizm, który jak zrozumiałam zarzucasz mej skromnej osobie. Ja jednak zawsze ponoszę odpowiedzialność za swoje czyny i słowa i się nie migam od nich wcale.
Uważam, że skoro próbowałam i mi nie wyszło, to mam prawo zwrócić się o pomoc i radę do innych, tak mi się wydaje.
Poza tym po części masz rację Drogi Tchórzu. Moją i jeszcze kilku moich przyjaciół wieczną zasadą przypieczętowaną przysięgą jest: zawsze będziemy po dziecięcemu odbierać świat. I poziem ci- Drogi Tchórzu, że jest to najfajniejsza filozofia życiowa którą można przyjąć w życiu, potraktować je jak wspaniałą zabawę. Tak zabawę - w niej też nie zawsze wszystko się udaje tak jak chcemy i jest czasmi zdarta skóra z kolana i kłótbnia. Ale przecież zawsze można wszystko naprawić, kolano zalepi się plastrem, pogodzi się, można wszystko naprawić i zacząć od nowa.
Bo w gruncie rzeczy, jeśli przyjmiemy, że życie to jakiś straszna kara, worek pełen nieszczęść, coś przez co musimy jakoś przebrnąć narzekając i docinając innym ludziom, bo tak najłatwiej, to czym się tutaj cieszyć - kilkoma słowami w powyższym komentarzu? Czy tą poezją i prozą, która mówi, jak bardzo cierpię, jaki świat jest niedobry? Tak, każdy cierpi i nie zawsze świat mieni się kolorami tęczy. Może to stąd ten infantylizm mój - że próbuję jednak znaleźć tą tęczę, nie wiem.
Wyszło trochę jak kazanie księdza kaznodzieji, ale to nic!
Ps: Wystarczy że zmienicie siebie, a zmienicie także i wokół siebie świat! ( naprawdę, to działa)
|
|
|
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ * * przez umorusany dnia 31-05-2008 o godz. 12:46:09 http://perney.pl | | świetny światły zgrabny :-) |
|
|
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ * * przez Anonimus dnia 06-02-2009 o godz. 08:43:19 | Witam
Jest pomysł na wiersz i realizacja z ostrym zacięciem. W wierszu wyczuwam jakąś subtelną, opartą na różnych odcieniach antynomii, prowokację: "byłbyś człowiekiem" /skierowaną do Boga/. Idąc dalej, jeśli przyjąć założenie, że "bycie człowiekiem" pozwala na "ustrzelenie" "swego przyjaciela" /jak to ludzie czynią - w domyśle wiersza/, to jest to już co najmniej relatywizm moralny, jak dla mnie nie do zaakceptowania. To tylko wiersz, wiem, ale nie podoba mi się taki wydźwięk tej frazy.
Poza tym, nie wiem, może warto by popracować nad zwrotem: "skaczący z radości" - jakoś banalnie to brzmi. Ale generalnie jestem "na tak" za całokształt / łącznie z zaprezentowaną żywą obroną swojego stanowiska w utarczce słownej z "adwersarzem internetowym" ;)))/. Pozdrawiam :) |
|
|
Re: Gdybanie /bardzo fajny wiersz Marysi/ * * przez wiktoria2 dnia 22-04-2009 o godz. 08:54:39 | | Ciekawy pomysł na wiersz...czytając go na początku odniosłam wrażenie, że jest zwyczajny i prosty, ale koniec bardzo korzystnie mnie zaskoczył. Świetny wiersz, gratuluję. |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|