Poezja i proza - Portal Literacki  



Nowe recenzje


· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła
· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz
· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz
· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona
· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina
· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz

[ RECENZJE ]

Online

Aktualnie jest 45 gość(ci) i 2 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Liryka: bez **
Wysłano dnia 28-04-2011 o godz. 08:40:18
Autor: happy

piszę z pamięci. to znaczy
ze światów, których nie chcemy pamiętać; to oznaczałoby, że je
straciliśmy, że walczymy z teraźniejszością, że wątpimy
w siebie nawzajem, nie wierzymy oczom

są takie wieczory kiedy szumi bez
jak wtedy, pierwsze dni maja kiedy zaczynały kwitnąć konwalie
i do kościoła płynęły w chmurach gipsówki albo tiulu
dziewczynki o złożonych do pierwszej komunii dłoniach


pod halkami podrapane kolana, opatrzone prowizorycznie obłokami
bo w domu nie było leukoplastów.
piszę z pamięci. bez albumów płynących czarnobiałą rzeką

wywoływanych z ciemni źrenic
obcego dziecka. bez tych złudzeń jesteśmy sobie obcy. oby ten bez
obył się bez koloru i bez zapachu, który

katastrofalnie przywołuje dzieciństwo, jak oswojone zwierzę
które zginęło na szybkobieżnej drodze

(wiedzieliśmy, ratunkiem było nie nazywać po imieniu i nie wołać)

w tamtych ogrodach nie ma dzisiaj bzów
obce ptaki próbują zaludnić bukszpany i rododendrony, piszę
z twardego dysku, cyfrowej pamięci

bez


Czytaj

 
Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 8 | Szukaj

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: bez
przez Toni dnia 28-04-2011 o godz. 23:10:39
Spodobał mi się ten nastrój wiersza brzemienny od wspomnień (mam podobne retrospekcje, napełniające mnie nostalgią). Ciekawy też wydał mi się ów zabieg z puentą wiersza, która jest niejako powrotem do początku - do tytułu, przez co wiersz zamyka się niejako w sobie, tworząc pętlę myśli, czasu i treści, w której krąży czytelnik...




Re: bez
przez chkargas dnia 29-04-2011 o godz. 08:55:48
Bardzo, ale to bardzo bliski mi wiersz i chociaż rekwizyty byłyby troszkę inne to i tak czuję go dotkliwie. Końcówka wydaje mi się jednak trochę "puszczona", jakby po mniejszej linii oporu niżbym wolał, co jednak "odpuszczam", bo do całości i tak będę wracał.



Re: bez ?
przez Berele dnia 29-04-2011 o godz. 09:38:07
Niezła rozkmina.



Re: bez ?
przez Des_Grieux dnia 30-04-2011 o godz. 02:08:06
Wow! Moim zdaniem - majstersztyk.

Trzeba być Twórcą bardzo dojrzałym, bardzo świadomym - a zarazem bardzo odważnym, by tak pisać. Bo to trochę jazda po bandzie. Bo jest i wiosna, i bzy są. I konwalie i Pierwsza Komunia, tiul i gipsówka. Czyli cały zestaw figur teoretycznie mocno wyeksploatowanych. I sytuacja liryczna - czyli wspominanie, rozpamiętywanie - też nihil novi.

Ale... Ale Happy buduje tymi figurami nastrój taki, że dech zapiera. Komponuje, miesza, dodaje z takim wyczuciem, z takim smakiem...

Świetna konstrukcja, świetny język, wiersz przemyślany, od pierwszej strofy po puentę, po bardzo przejmujące, wieloznaczne "bez".

Zaprawdę - wielka to sztuka - nie odlecieć tu w kicz, dać czytelnikowi miejsce na wejście w dialog z wierszem.

Bogato jest, głęboko, wiele warstw, Cudne frazy - cała druga cząstka zachwyca klimatem.
I to wszystko, te rozbuchane, wiosenno - religijne uniesienia zderzone, skonfrontowane z zimnym cyfrowym zapisem.

Wędrówka między Światami, Rzeczywistościami dostępnymi peelowi.
piszę z pamięci. to znaczy
ze światów, których nie chcemy pamiętać; to oznaczałoby, że je
straciliśmy, że walczymy z teraźniejszością, że wątpimy
w siebie nawzajem, nie wierzymy oczom
- taki kawałek Poezji, który zapada w serducho, budzi to, co dawno uśpione, prawie martwe.

Tekst przejmuje do szpiku kości, jest piękny i bolesny zarazem.
Łacno wchodzi się w dialog z nim. Łacno się uwspólnia z peelem. I tyle tu miejsca na odnajdywanie samego siebie.

Szlachetnie i mądrze..
No Poezja, co tu dużo gadać.

Z szacunkiem
Des
Ps. Się mi kojarzy/pięknie majaczy Iwan Bunin. I miast spać, sobie go poczytam. "Ciemne aleje i inne opowiadania".
Pps. Przepraszam za mało merytoryczny komentarz, Ale to jeden z TYCH wierszy, które po prostu chłonę. Wchodzę, identyfikuje się.
A analizę strukturalną zostawiam innym, może mniej nawiedzonym, niż ja - koleś gadający z duchami,



Re: bez **
przez happy dnia 30-04-2011 o godz. 12:06:18
w ogole... co tam bede. Dziekuje



Re: bez **
przez umorusany dnia 30-04-2011 o godz. 20:44:58 http://perney.pl
I na mnie wiersz zrobił duże wrażenie. Z taką ckliwością łatwo się utożsamiać :-)
Napisany precyzyjnie i z rozmachem. Bardzo urokliwy wiersz :-)



Re: bez **
przez kenzo dnia 29-05-2011 o godz. 20:57:33
po prostu...zamarłam.
wielkie ukłony
cholera. wracam do pisania

iv




Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.


Reklama w Portalu Literackim