Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 44 gość(ci) i 3 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Liryka: wysokie stężenie ektoplazmy *
Wysłano dnia 22-04-2003 o godz. 13:37:04
Autor: KrystynaMyszkiewicz
1.
w starym domu wszystko głęboko uśpione kurzem
mosiężne lichtarze żywią się resztkami świec
wbijając nogi w kamienne półki na korytarzach w cienkim paśmie światła
które wpada przez otwór wytłuczony kamieniem
okna wiją się przęsłami pajęczyn do sufitu
potem opadają łukiem na mozaikę kafli
chłodnych od kroków zmarłych
stoję w progu
przeciągi liżą gołe futryny
2.
grube tapety skrzypią nagle cięższe
ukazują się krzywe rzędy wnęk
z progami zapomnianych pokoi
echo roznosi cierpliwie odległe szepty i śmiech
z przeskokiem stuleci
a kiedy nastaje cisza
w półmroku wyziera dębowa płachta drzwi
faluje
idę w stronę klamki
buty grzęzną
3.
nie idź tam
zawróć kuchennym wyjściem
na podwórze
gdzie osty zarastają brukowane ścieżki
omiń stajnię i pamiętaj by nie wchodzić
gdy słyszysz krzyk dziewczynki
zostaw te grabie ze strzępami włosów w zębach
boli mnie gdy na nie patrzę
to tu
studnia
zimna komnata o jednym oknie
4.
nie mogę minąć stajni
w drodze powrotnej przez rosiczkowe zielniaki
zbaczam pod północną wiatę
trzeszczącą na wietrze
gdzie stoi pieniek
pośród trocin
znalazłam patyczki
są suche i podłużne
ze zgrubieniami stawów
5.
ze stajennej bramy odpadły deski
zostawiając szkielet sam sobie
z zawiasami w których jest więcej rdzy
niż cichego przyzwolenia na wejście do środka
jeśli nie patrzę wprost
kątem oka widzę ogrodnika w szarym kapturze
przeciwdeszczowej kurtki
wspiera się na grabiach
wtedy krzyk dziewczynki
jest wyraźniejszy niż odgłos korników
pracujących w ścianach
6.
to lepiej że mnie nie widzisz
odkąd wygrabiam podwórze z ostów
stałem się im podobny
dziką chaotyczną urodą
gdzie nic nie leży na swoim miejscu
poza brzydotą
nie słuchaj małej diablicy z ogrodu
na kamiennych brzegach studni
wmurowała sierpy
jeśli położysz dłoń
twoje palce spadną do mętnej wody
w której butwieją liście
--
15-17 kwietnia 2003
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: wysokie stężenie ektoplazmy /cykl wierszy/ * przez Lapis dnia 22-04-2003 o godz. 14:50:28 | Ciekawe, plastyczne... i "Krolem olch" powialo !
Pozdrawiam! |
Re: wysokie stężenie ektoplazmy /cykl wierszy/ * przez KrystynaMyszkiewicz dnia 23-04-2003 o godz. 06:53:52 http://www.k.myszkiewicz.prv.pl/ | Pani Lapis,
bardzo dziękuję i miło, że się spodobało, taki cykl bowiem nie jest typowo poetycką wprawką, bowiem nosi wszelkie znamiona próby prozatorskiej, poza formą zapisu. Narracja, która z odcinka na odcinek uchyla kawałeczek tajemnicy i wyjaśnia kolejne koleracje, przedstawia bohaterów, oddaje im głos w monologach (3-dziewczynka i 6-ogrodnik), poza tym dziedzina ze sfery horroru, tak więc wszystko przemawia za negacją cyklu jako poezji.
Ale to dopiero początek całości, która się tworzy z wolna.
Pozdrawiam
|
Re: wysokie stężenie ektoplazmy /cykl wierszy/ * przez Lukasz_Stadnicki dnia 23-04-2003 o godz. 08:17:29 http://www.portalliteracki.pl | To trza było pisać, że początek to bym nie mówił że wprawka, a że jak na wstęp to wciągające. Rzeczywiście mocno to prozą cuchnie, ale negować...? Zaneguję to jako poezję jak na końcu nie znajdę powodu, dla którego zostało to wierszem zapisane. Prozą może być po prostu świetny horror. I nikt się nie przyczepi. Ale poezja zobowiązuje autora do treści głębszych, do skojarzeń niezwykłych, do czegoś w czym fabuła jest jedynie pretekstem, lub w czym fabuła sama przez się może znaczyć o wiele więcej niż znaczyć zwykła w zwykłej prozie.
No to czekam co będzie dalej. |
Re: wysokie stężenie ektoplazmy /cykl wierszy/ * przez KrystynaMyszkiewicz dnia 24-04-2003 o godz. 06:17:41 http://www.k.myszkiewicz.prv.pl/ | jeśli jako wstęp wciągające, to warto pisać dalej, tylko że akuratnie czasu mi brak i świadomie się powstrzymuję od spisywania kolejnych odcinków.
Ładnie Pan napisał o poezji, jednakże wszystko to, o czym Pan pisze, ja już widzę w 6 częściach cyklu, niech pan dokładniej w nie wejrzy. Ja wiem, że one samotnie, każda z osobna, się nie obronią, jednak gdy czyta się je ciurkiem, pomijalne stają się owe skojarzenia i obrazki, które, jak dla mnie, stanowią bezsprzecznie o tym, że to jednak wiersze, aczkolwiek ze znamionami fabuły prozatorskiej.
1."przeciągi liżą gołe futryny"
2."echo roznosi [...] szepty [...] z przeskokiem stuleci"
3."studnia/zimna komnata o jednym oknie"
4."patyczki/są suche i podłużne/ze zgrubieniami stawów"
5."z zawiasami w których jest więcej rdzy/niż cichego przyzwolenia na wejście do środka"
6."odkąd wygrabiam podwórze z ostów/stałem się im podobny/dziką chaotyczną urodą/nic we mnie nie leży na swoim miejscu/poza brzydotą"
i w tym ostatnim cytacie najbardziej widać, ze jest refleksja pozaprozatorska, jest metafora, przyczynek zła, rosnącego w człowieku, zatracenie granicy pomiędzy misją plenienia zła, a nasiąkania nim. Czy , poza tym, zło jest identyfikalne? Kto jest nim spaczony, a komu się tylko tak wydaje, kto zasługuje na potępienie, kto na litość? Czy fakty są faktami, czy tylko poszlakami, relacją osób trzecich, które niekoniecznie mówią prawdę, albo wierzą w błędną prawdę?
Czy to zwykła proza? Ja się nieco asekuruję, bo to nietypowa forma jednak dla podjętej tematyki, ale dlaczego nie zapisać tego właśnie wierszem, jak Poe ;)
Zapewniam, że fabuła tu w cyklu jest przemyślana co do nieistniejącego przecinka, a każde słowo ma swoją wagę, tego się w prozie aż tak skrupulatnie nie robi, nie kondensuje się tak znaczeń i symboli. Ja bym była skłonna nadać tym wierszykom rangę czegoś innego, wyróżniającego się tematycznie, ale nadal pozostającego w szufladce poezji.
Pozdrawiam
|
Re: wysokie stężenie ektoplazmy /cykl wierszy/ * przez Lukasz_Stadnicki dnia 24-04-2003 o godz. 21:05:13 http://www.portalliteracki.pl | | Przecie nie ja się prozatorskości czepiam. Raczej ta fabularność ją sugeruje niż język. Zresztą ja jestem specjalistą od prozy Wacława Berenta, nadto może poetyckiej, więc lepiej nie będę się w tej kwestii wypowiadał. Bo w jednej jego powieści to fabułytyle ledwie w całej co tu w tych 6 "akapitach". |
|
|
Re: wysokie stężenie ektoplazmy /cykl wierszy/ * przez Tymczasowy dnia 22-04-2003 o godz. 23:24:01 | Ale do posmakowania dobra....Jest co konsumować ze smakiem.
Tymczasem. |
Re: wysokie stężenie ektoplazmy /cykl wierszy/ * przez KrystynaMyszkiewicz dnia 23-04-2003 o godz. 06:57:33 http://www.k.myszkiewicz.prv.pl/ | zminimalizował sie Pan w swoich wypowiedziach, a przyzwyczaił wcześniej do miłego rozgadania. Ale, ja wiem, po świętach cięzko oddychać, co dopiero zasiąść do komentarza ;)
Pozdrawiam
|
Re: wysokie stężenie ektoplazmy /cykl wierszy/ * przez Lukasz_Stadnicki dnia 23-04-2003 o godz. 08:18:28 http://www.portalliteracki.pl | | Prowokatorka wredna. Prowokuje tylko i prowokuje do gadania. Znalazła się! Przyszła taka i myśli, że jest Bóg wie kim! dwa trzy słowa już jej nie wystarczą. Musi mieć kawa na ławę! Elaboratu potrzebuje! Myśli, że się jej należy! Też coś! |
Re: wysokie stężenie ektoplazmy /cykl wierszy/ * przez Lukasz_Stadnicki dnia 23-04-2003 o godz. 08:11:09 http://www.portalliteracki.pl | e tam beędę gadał. Przeca sama Pani kochana wie, że to takie wydumane, plastyczne - owszem, dobrze napisane - owszem, ciekawe obrazki - owszem, kilka zaskakujących a celnych słów - owszem, ale brak zaczepienia tych obrazków, tła lirycznego lub rzeczywistego, brak czegoś ku czemu ten obraz zmierza, brak takiego celu, jaki stawia sobie zawsze wielka literatura, jakiego się zwykliśmy doszukiwać w arcydziełach. Tu pozostał tylko styl arcydzieła, tylko wyobraźnia nieprzeciętna, tylko warsztat - dlatego wprawka. Ot co.
A tak przy okazji - Kojarzy mi się to z takim bardzo dobrym horrorkiem, w którym dziewczynka ze studni nawoływała. Nie pamiętam tytułu - ciekawa rzecz, że film był w dwu odmiennych realizacjach - holiwódzkiej i japońskiej. Mam takie poczucie jakby autorka za wszelką cenę chciała odtworzyć podobny nastrój tajemnicy i grozy. Zresztą udanie. Taka wprawka ;) |
Re: wysokie stężenie ektoplazmy /cykl wierszy/ * przez KrystynaMyszkiewicz dnia 24-04-2003 o godz. 06:43:58 http://www.k.myszkiewicz.prv.pl/ | Wszystkim się kojarzy z Ringiem, którego ja jeszcze nie widziałam, ba, nie wiedziałam, że traktuje o dziewczynce w studni. Pomysł okazał się wtórny, bywa.
Panie Łukaszu, można się doszukać w wierszu o ptaku tych wszystkich wielkich znaczeń, a nie można w cyklu o tragedii sprzed wieku, gdzie zło rozlewa się nie wiedzieć w którą stronę i gdzie w nas ta szala przeważa na tyle, by już tego zła nie rozpoznawać?
e, machnę już ręką w geście rezygnacji. Nie moja to rola, tłumaczyć utwór, sam się wytłumaczy tym, którzy zechcą dobrze i wnikliwie przeczytać.
Pozdrawiam
:)
|
Re: wysokie stężenie ektoplazmy /cykl wierszy/ * przez Lukasz_Stadnicki dnia 24-04-2003 o godz. 21:03:45 http://www.portalliteracki.pl | | Można się doszukiwać. Zresztą nie neguję pewnego bogactwa, ale to raczej bogactwo możliwości niż bogactwo tego, co już tu istnieje ;) |
|
|
Re: wysokie stężenie ektoplazmy /cykl wierszy/ * przez KrystynaMyszkiewicz dnia 26-04-2003 o godz. 11:41:55 http://www.k.myszkiewicz.prv.pl/ | kolejne trzy części:
7.
widzę mleczny tiul kobiety
w otwartym oknie na piętrze
skąd wygląda na podwórze
jej nieposłusznie rozsypane włosy
daleko poza parapetem
pełzną po ceglastych ścianach
8.
w półmroku zachętą w pół otwarte
proszą o krok poza próg czasu
który zatrzymał się wewnątrz
klamka zimna i mokra
przywiera do palców
kobieta siedzi na krześle
wbijając strach w lustro naprzeciw
obok nuci ogrodnik
czesząc jej długie włosy
żelazną szczotką
9.
"kiedyś kochała ten dotyk
spracowanych dłoni
na swojej szlachetnej szyi
i szelest moich słów w zakamarkach alkowy
kiedy wkładałem jej w usta słodkie kwiaty bzu
by milkła i czerpała chwile
a pot stawał się ambrozją potajemnej czułości
kiedyś łaknęła mojego wzroku
spomiędzy skwerów o zapachu raju
mogłem ją przyprzeć do drewnianych krat altan
i w pośpiesznym kochaniu zobaczyć szczęście
potem patrzyliśmy razem na krągłość brzucha
w którym rosła nasza miłość
i patrzyliśmy z lękiem na pana i męża
wracającego pod koniec lata"
|
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|