Nowe recenzje
· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz· ZŁY WPŁYW, Campbell Ramsey, Wydawnictwo Replika, recenzent: Majewski Janusz· TUNEL, Braver Gary, Wydawnictwo Replika, recenzent: Kwiatkowska Anita· OSTATNIA NOC JEJ ŻYCIA, Jennings Maureen, Oficynka, recenzent: Cichowlas Robert· KRÓLESTWO SPOKOJU, Ketchum Jack, Wydawnictwo Replika, recenzent: Majewski Janusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 45 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 | V OGÓLNOPOLSKI KONKURS NA AUTORSKĄ KSIĄŻKĘ LITERACKĄ- ŚWIDNICA 2012 |
 | DACH w lutym |
 | wizja śmierci w romantyzmie |
 | Konkurs Małych Form Prozatorskich Wrzenie VI |
 | Cytat z Forum |
 | Szymborska |
 | Harosław Jaszek: jeśli zwycięży wolność słowa… |
 | WISŁAWA sZYMBORSKA NIE ŻYJE |
 | RIP |
 | TAJNE KOMPLETY - NAJPIĘKNIEJSZA KSIĘGARNIA - GŁOSUJ |
 | Styczniowy DACH |
 | Krzysztof Gąsiorowski nie żyje. |
 | Niektórzy lubia poezję |
 | Palahniuk versus Zafon |
 | Podsumowanie 20011 roku w Księgarni Tajne Komplety |
 | Tren pt. Grab-Ula mówi o pieszczotach Orszulki na łonie przyrody. |
 | Współczesna poezja |
 | Co zrobić, żeby pierwsze rozdziały pisanej przeze mnie nie były nudne? |
 | Pierwsze zdanie! |
 | Wielowątkowość |
 | Czarny Kot |
 | CHOIŃCZYK-ŚWIĄTECZNA GRA DEKADY! |
 | 3 lata slamu w Od Nowie |
 | MAGAZYN CEGŁA 21 nr do zjedzenia na 6 opłatkach wigilijnych |
 | Moje konto w FL. |
 | Spotkanie poetyckie |
 |
Liryka: OPOWIEŚĆ Z TRAWY ***
Wysłano dnia 24-07-2003 o godz. 13:27:18
Autor: Judyta_71
wmówił wiatr
moim włosom
kolor i zapach siana
uwierzyłam mu
rozciągnięta na wznak
pod niebiem
jak pisklak który wypadł z gniazda w wysokiej trawie szum
opowiada dzień
który tu jak epoka
a przelot motyla
ważnym wydarzeniem
które się pamięta długo
od ziemi
czuję jak w plecy
wchodzi mi
chłód stuleci
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: OPOWIEŚĆ Z TRAWY /wiersz/ * * przez Rojewski dnia 24-07-2003 o godz. 23:14:38 http://www.netkultura.pl | Oryginalnie o zaklęciu chwili.
Mnie sie najpierw wydawało, ze wiersz jest obarczony lekkoduchostwem, że może lepiej w tym chłodzie stuleci echa kości przodków, a w powietrzu skrzydła husarskie łopotem zawiesić, że co to tak o leżeniu samym bez historiozoficznej perspektywy, kwiatów polskich, albo pytań ostatecznmie egzystencjalnych. Przeczytałem na spokojnie jeszcze razy kilka i skończyło sie na śmiechu z głupoty własnej. Ale jak człowiek sie w głowę puknął to mógł już bez obciążeń chłonąć urok tego wiersza, który, pozornie niewinny, jest kawałkiem prawdziwej liryki. To juz co najmniej drugi utwór Autorki z najwyższej półki. Niezwykła przyjemność czytania. Może nie do zapamiętania na całe życie, ale pewnie na wiele powrotów. Odskocznia. Również od pseudolirycznych egzaltowanych manifestów i innych zadęć. |
|
|
Re: OPOWIEŚĆ Z TRAWY /wiersz/ * * przez Lukasz_Stadnicki dnia 25-07-2003 o godz. 01:02:14 http://www.portalliteracki.pl | | Także moim zdaniem to tekst z najwyższej półki. I tylko znowu wypada żałować, że co w Fabryce najlepsze to ciąży ku wiejskim klimatom i klasycznej zadumie ;)) A gdzie ci poeci zbuntowani, wielcy szydercy? Jak się czyta "młode pisma" wydaje się, że tylko tacy po ziemi chodzą? Gdzie jesteście? Odezwijcie się! |
Re: OPOWIEŚĆ Z TRAWY /wiersz/ * * przez Dionizos11 dnia 25-07-2003 o godz. 01:24:23 | A pewnie siedzą w zdaymionych spelunach żebrząc na piwo , bo pewnie gdzieś są a internet dla nich to kwestia niebotyczna i nie pociągająca mało wspólnego mająca z Poezją ( Bo oni jeszcze Fabryki nie znają ).
A co do wiersza to rzeczywiscie świetna robota , autorka z niezwyklą lekkością utrwala chwile , nadając im odpowiednie piękno i sens , chociaż chcę podkreślić , że wiersze wiejsko sielankowe czy też opowiejące piękno przyrody zaczęły mnie nużyć , jednak ten jest zbyt lekki a mimo to wymowny żeby był nużącym .
Pozdrawiam Dio
|
Re: OPOWIEŚĆ Z TRAWY /wiersz/ * * przez Lukasz_Stadnicki dnia 25-07-2003 o godz. 01:36:25 http://www.portalliteracki.pl | | Jeden był u mnie ostatnio i przekonywał, że w poezji liczy się tylko merketing i prowokacja. I opowiadał o wyczynach kolegi Czerskiego, który planował powołanie organizacji "mężyczyźni na falach", czym w gorącej sytuacji szybko spowodował zamieszanie medialne wokół swej osoby. Ponoć o to chodzi. Pisanie to rzecz drugo, trzecieo, a nawet czwartorzędna - to zdaje się zależy od skali talentu ;))) |
Re: OPOWIEŚĆ Z TRAWY /wiersz/ * * przez Dionizos11 dnia 25-07-2003 o godz. 01:47:28 | No cóż i tacy bywają , ale ja myśle , że kreacja mitu może wpływać na zainteresowanie poezją , no ale do tego trzeba mieć w sztuce coś do powiedzenia i umieć to wyraźić i co ważne żeby mitomanśtwo nie było zbyt zróżnicowane od naturalnej osobowości bo wtedy jeszcze jakieś wewnętrzne rozdwojenie nastąpi ( a było takich wielu , nazwisk podawać nie chcę , bo sytuacje owych znam z tylko z opisów ).
|
|
|
Re: OPOWIEŚĆ Z TRAWY /wiersz/ * * * przez nomis dnia 19-10-2004 o godz. 19:37:28 | | Ale to "jak, jak, jak", chłód wchodzi, pisklak z gniazda. Tylko początek i początek końca (bez "wchodzi mi" - dżizas) kupuję. Ech, gwiazdki, kiedyś to było. (Wpis X 2004). |
|
|
Re: OPOWIEŚĆ Z TRAWY /wiersz/ * * * przez _LSD_ dnia 12-05-2008 o godz. 12:41:47 | | jak napiszę taki wiersz to dajcie mi dwa XX ... za plagiat;P a tu się należą **:) pięknie, lekko, niebanalnie i przyjemnie z całkiem 2gim dnem |
|
|
Re: OPOWIEŚĆ Z TRAWY /wiersz/ * * * przez Anonimus dnia 07-02-2009 o godz. 15:26:18 | | Judyta napisała naprawdę ładny wiersz. Gwiazdek jej się należy do bólu..,. |
|
|
Re: OPOWIEŚĆ Z TRAWY /wiersz/ * * * przez BogdanLichy dnia 03-03-2010 o godz. 18:34:15 | wmówił wiatr włosom
kolor i zapach siana
uwierzyłam
rozciągnięta na wznak
pod gołym niebem
w wysokiej trawie pisklę
szum i przelot
mijają się w drzwiach oddechu
naciągnięte na długą pamięć
gniazda
plecami do chłodnej
ziemi
podejrzenia
Ładnie zaczęłaś ale się zgubiłaś , jak masz obraz to nie opowiadaj a jak opowiadasz to musisz te dwa światy ze sobą spotkać , Nie używaj niepotrzebnie zwrotów, które świadczą o tobie w sposób jednoznaczny, mieszaj wymiar ogólny ze szczegółowy . Leżysz w trawie pośrednio sugerujesz podtekst erotyczny, odczytałem to jako twój „pierwszy raz , jak przełom który jeszcze trwa lecz wkopuje się głęboko w przeszłość ,czujesz za plecami chłód konsekwencji i pamięć faktu zamyka metafora, dlatego , przyszłość wiary jednostkowej zamknąłem wątpliwością doświadczenia ogólnego.
Wywaliłem upadek z gniazda gdyż się nie klei, zupełnie inna bajka,. przeloty motyla także, bo zbyt trywialny .Leżysz i oddychasz łowiąc szum (traw, drzew) i przelot ,( motyli ptaków. Twój wiersz jest obrazem chwili a nie opisem przyrody. Nie opowiadaj maluj „chwilę” jeśli chcesz do tego opowiadać to przewlekaj czas oraz moment przez ucho metafory, która nie może być ani malarska ani narracyjna. To już wyższa szkoła jazdy. W mojej korekcie jesteś nią ty sama, stąd wyrzuciłem ciebie na obrzeże pomiędzy wiarą a wątpliwością żeby ci ulepić nowe intymne gniazdo |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|