Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 48 gość(ci) i 1 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Satyra i zabawa: ŚWIĘTO KOBIET /fraszka/ *
Wysłano dnia 04-03-2002 o godz. 12:56:07
Autor: Sylwia
Mężczyzna może mieć krótkie nogi
Kobieta nie może (bo nie kłamie)
Mężczyzna może mieć wielki brzuch
Kobieta nie. Może tylko w sytuacji
w której mężczyzna nie może.
Mężczyzna może mieć
włosy na łydkach, brodzie i pod nosem Kobieta nie może nawet na piersiach
Mężczyzna może nie mieć włosów na głowie
Kobieta nie. Nie może ich tam nie mieć
Mężczyzna nie powinien chodzić na
wysokich obcasach i w obcisłych spodniach
Kobieta powinna nawet wówczas
kiedy naprawdę już nie może,
ale być może będzie znowu mogła
A mężczyzna może kopać
rowy, doły i groby!
Kobieta?
Właściwie może
mieć i robić to wszystko
jeżeli tylko jest
Feministką.
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Żałosne przez Adam Niezaradny dnia 06-03-2002 o godz. 11:38:38 | | Ta cała fraszka wydaje mi się tak żałosna, że po prostu szkoda nawet sobie języka strzępić na komentarz. Niby pseudociekawy pomysł, przez Stadnickiego doceniony, ale czytając tę marnotę spodziewam się końcowego fajerwerku, który ją uratuje. Ale fajerwerk jest na tyle mały, a jego efekty znikome, że po wszystkim czuję niesmak. Wydaje się, że pisała to nastolatka, która gówno o życiu wie. Ta Twoja zwierszowana pakuda była o wiele lepsza, a i inne wiersze też. Pozdrawiam. Niezaradny. |
Re: Żałosne - a kultura? przez Lukasz_Stadnicki dnia 08-03-2002 o godz. 14:18:40 http://www.portalliteracki.pl | Najsamprzód troszkę kultury osobistej. W końcu nie jesteśmy w sejmie. Tu przydałyby się jakieś argumenty. Może zamiast pisać "gówno o życiu wie", byłoby na miejscu powiedzieć w kilku słowach, gdzie ów brak wiedzy o życiu się objawia, w czym tkwi zdaniem szacownego krytyka błąd, dlaczego pomysł jest pseudopomysłem a puenta nieudanym fajerwerkiem! Ale żeby to zrobić należałoby pomyśleć i potem jeszcze to ubrać w słowa, a widać, że to już nazbyt trudne. I to nie uwaga tylko do Pana, lecz dosyć ogólna: wszędobylskie językowe niechlujstwo i najzwyklejsze lenistwo jest chorobą, która dręczy światową kulturę.
A co do tekstu, który "Stadnicki docenił" to możemy się spierać o jego siłę i wielkość. Stadnicki też nie znalazł w tej fraszce wiekopomnego dzieła, ale taki sympatyczny i zabawny, choć prosty, komentarz do współczesności, o tyle ciekawy, że może zaskakiwać u kobiety. Do realizacji pomysłu można się, i owszem, miejscami przyczepić, ale nie można autorce zarzucić lenistwa - ma pomysł językowy (barokowa zasada prostych przeciwstawień) i stara się go konsekwentnie zrealizować. Wybiera tu pewną w gruncie rzeczy prastarą receptę na fraszkę, receptę popularną, której siła tkwi we wplataniu nowych tematów i treści w pewien schemat i nie wiem jakiego fajerwerku Pan oczekiwał. Dla mnie zakończenie było dosyć zaskakujące, a ironia wobec feminizmu wydała mi się bardzo trafna, a może nawet nie tyle ironia co pewne wytworzenie artystycznego autodystansu do swojej kobiecości i cywilizacyjnych ram , w które ta kobiecość jest wstawiana. |
Re: Żałosne - a kultura? Więc odpowiadam. przez Adam Niezaradny dnia 11-03-2002 o godz. 11:05:56 | Panie Łukaszu, przepraszam za użycie formy "Stadnicki" ale jako osoba quasi-publiczna, redaktor naczelny poczytnej, internetowej, literackiej gazetki, musi byś pan przygotowany na to, że czasem operuje się nazwiskami, tak jak w życiu, np Wałęsa, Miller, Olechowski, Lepper itp. Czuć rozgoryczenie w pańskich słowach, jeśli chodzi o ten mój "zabieg językowy". A poza tym pochodzę z "Burakowa" na południu Polski i tu się po prostu operuje nazwiskami bez pardonu i owijania w bawełnę, Mówi się, idę do Kargula, czy Famielca, a nie pana Kargula, czy pana Famielca. Tak po prostu jest i to już u mnie odruch wręcz rdzeniowy. Więc proszę się nie rozgoryczać. W tym wyczuwam jedynie pretkst do tego, żeby odpisać na mój komentarz. "Przyłożyć" Niezaradnemu i nauczyć go moresu i kultury. I trochę ośmieszyć.
Jeśli chodzi o tę fraszkę, to dla mnie jest naprawdę kiepska i mało ciekawa, ale nie podejmuję się recenzji na "skalę światową", bo sam tworzę jak tworzę i gdybym chciał krytykować, to byłoby po prostu hipokryzją i niczym więcej. Być może powinienem prywatnie wysłać wiadomośc do autorki, ale stało się i już. Trzeba w to brnąć.
A poza tym, wracając do fraszki, feminizm jest dla mnie bardzo "nieinteligentny" (a może lepiej niemądry), a ten feminizm jest tylko na pierwszy rzut oka potraktowany ironicznie. A czytając inne utwory Pani Sylwii można się domyślić, że dla niej nie jest to być może tak wesoły i beztroski temat.
Pozdawiam. Adam Niezaradny. |
I ja też odpowiadam. przez Lukasz_Stadnicki dnia 11-03-2002 o godz. 14:21:58 http://www.portalliteracki.pl | Ani mi w głowie gniewać się, że ktoś ot tak, z góry po nazwisku. I dobrze. Miło być przecie osobą "quasi-publiczną", chociaż lepiej byłoby znaleźć się półkę wyżej niż politycy. Chodziło mi jedynie o brak argumetów (i też nazbyt mocno za to nie ganiłem) i o to niemiłe podejście do osoby autorki i ten mały wulgarny wyrazik, który się w pośpiechu zapewne zaplątał. I nie było też moją intencją "przyłożyć Niezaradnemu i nauczyć go moresu i kultury", a sprowokować go jedynie do żywszej i bardziej merytorycznej dyskusji - teraz i na przyszłość. I teraz się udało. Już wiemy, że kilka tekstów poetki mój adwersarz przeczytał i że znalazł w nich coś z feminizmu i coś ze zmęczenia nim. I rozumiem, że ta fraszka pobrzmiewa na tle pozostałej twórczości jakimś fałszem dla Pana. I to już jest rozmowa, i to już jest osąd, który da na pewno do pomyślenia autorce, a czytelnikom pewną wskazówkę.
O feminizmie jako osoba quasi-publiczna nic nie powiem, żeby się nikomu nie narażać, dosyć jeśli napomknę, że nie cenię, bo czuję się humanistą, chociaż inna sprawa, że niejeden wiersz o feministycznym nastroju doceniłem również na "łamach" Fabryki. Choć ten silony obiektywizm niezwykle mi ciąży.
Co do ironii to jest ona dla mnie wyraźna właśnie na ów pierwszy rzut oka. Tekst nie wymaga dla mnie rzutu drugiego, ani się o niego specjalnie nie prosi. Zgadzam się natomiast, że uzyskuje inny wymiar jeśli rozpatrywać go w kontekście pozostałej twórczości. Dopiero wtedy można jednak dopatrywać się ironii bardziej gorzkiej. Niemniej sądzę, że ten wyraz dystansu jest ze wszech miar chwalebny i chwalebne jest to, że o rzeczy tak Pana i moim zdaniem "nieinteligentnej" autorka nie mówi z charakterystyczną dla feminizmu właśnie "psychologiczną powagą".
Pozdrawiam w trójnasób Szanownego Adwersarza i autorkę, która wtyka swój poetycki nosek w nasze przemądrzałe dysputy. |
Re: Żałosne przez Sylwia dnia 08-03-2002 o godz. 15:00:31 | Ku rozpaczy majacych nadzieję, na końcu nie zawsze wystepuje fajerwerk.
Tak to z tym naszym zyciem bywa.
A o zyciu kupę (gówno?) wiem.
Pozdrawiam , życzę poprawy nastroju oraz dziękuje za zainteresowanie. |
Re: Żałosne pani Sylwio, choć może raczej smutne przez Adam Niezaradny dnia 11-03-2002 o godz. 11:18:18 | | Każdy, można powiedzieć, wie o życiu kupę, ale trzeba jeszcze się zastanowić co to jest za kupa, bo niekiedy ta wiedza sprowadza się rzeczywiście tylko do tego. Mam nadzieję, że u Pani, jest z tym trochę inaczej, choć można wyczuć, absolutnie nie na podstawie tylko tej jednej fraszki, całym tym feminizmem zmęczenie i ogromne na nim zawiedzenie. A nastrój mam jak zawsze wspaniały, więc pozdrawiam po dwakroć. Adam Niezaradny |
|
|
Re: ŚWIĘTO KOBIET /fraszka/ * przez Janis dnia 06-03-2008 o godz. 19:17:22 | | a mi się podobała ta fraszka, jest zabawnna. |
Re: ŚWIĘTO KOBIET /fraszka/ * przez Anonimus dnia 27-05-2009 o godz. 12:28:32 | | tyle, że głupawa |
Re: ŚWIĘTO KOBIET /fraszka/ * przez Janis dnia 27-11-2011 o godz. 04:57:48 | | prawda, każdy powinnien robić to na co ma ochotę, czy to męskie czy damskie zajęcie, zacięcie jest;))) wolnoć Tomku w swoim domku;) |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|